Vollare Salvadore

 
O tym, że lubuję się w dobrych, ale tanich kosmetykach już wiecie. O mojej miłości do wszelakich lakierów do paznokci również. W czwartek w osiedlowej drogerii kupiłam sobie kilka nowych lakierów, a między innymi Vollare Salvadore. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do lakieru za 2,99, ale..


Odkręciłam lakier i zobaczyłam długi prosty pędzelek, którym świetnie aplikowało się lakier. Nałożyłam pierwsza warstwę na paznokcie, która wyschła w przeciągu 2-3 minut. Szkoda, że nie widziałyście mojej miny, bo byłam zaskoczona.


Nałożyłam drugą warstwę i byłam przygotowana, że będę nakładała trzecią. Jednak w zupełności dwie wystarczą aby pokryć paznokcie.


Lakier ma bardzo ładny kolor, który fajnie wygląda w słońcu. Niestety dla mnie jest mało błyszczący, wiec nałożyłam na niego bezbarwny lakier Eveline.
Trwałość była kolejnym zaskoczenie, bo pomalowałam je w czwartek i do dziś nie ma żadnych uszczerbków. Jednak dziś rano go zmylam i nie było problemu ze zmycie., nie przebarwił również płytki paznokcia.
Niestety nigdzie nie ma koloru napisanego.

Tak, wiec jestem zadowolona z tego lakieru. Kolor jest niesamowity i prócz tego, że jest trochę matowy ma same plusy.






Udostępnij ten post