Bez, a może jagoda czyli Eveline Holografic Shine 411.


 Pierwszy raz od dłuższego czas wstałam w niedzielę o godzinie 7 i była wyspana. To chyba przez tą pogodę, bo od godziny 5 słońce próbowała wkraść mi się do pokoju.


Pokazywałam Wam ostatnio moje nowości i dziś bliżej przyjrzymy się lakierowi Eveline Holografic Shine numer 411,który wygrałam w konkursie u Karotki.







Eveline Holografic Shine 411


Opisywałam już kilka razy lakier z tej serii 417, 418.


Pędzelek jest odpowiedniej długości i grubość przez co aplikacja jest przyjemna. Konsystencja lakieru również jest odpowiednia- ani rzadka ani gęsta.



Do pełnego krycia potrzebujemy dwie warstwy. Lakier szybko wysycha. Nie smuży, nie odpryskuje i jest trwały.


Ze zmywaniem z paznokci nie ma problemu, lakier schodzi jak zwykle matowe lakiery.


Kolor przypomina mi bzy. Jak tylko nałożyłam go na paznokcie nazwałam go- bzowym lakierem. Moja koleżanka uznałam, że do raczej jagódka ze śmietaną, więc każdemu pewnie kolor będzie wydawał się inny.


Jestem bardzo zadowolona z tego lakieru. Ja chyba całą tą serię holografic lubię. Dzięki drobinkom mienią się w słońcu jak szalone, a ja błyskotki uwielbiam.

Chcecie hand made rozdanie?

Udostępnij ten post