Bourjois Ombre a Paupieres czyli moja nowa miłość do różowy cieni.


 Kilka dni temu pokazywałam Wam zużyte cienie Bourjois. O dziwo udało mi się zużyć je do samego dna- to mój sukces, bo nigdy czegoś takie nie dokonała. Zazwyczaj cienie mi się kruszyły albo pękały i zmuszona byłam się z nimi pożegnać.
Jakiś czas temu w ręce wpadł mi pojedynczy cień Bourjois Ombre a Paupieres z kolorze 15 ROSE PEAU
 Na początku nie byłam przekonana do jego odcienia, ale po kilku próbach zaprzyjaźniania się bardzo go polubiłam- chyba z wzajemnością :P


OPIS PRODUCENTA: Opalizujący cień w kamieniu, którego można używać na dwa sposoby. Położony na sucho, będzie mienił się delikatnie w pastelowych barwach. Używając wilgotnego pędzelka uzyskasz intensywny, pełny kolor.


OPAKOWANIE: Małe, poręczne plastikowe z lustereczkiem. Pudełeczko zamyka się na tak jakby magnes i nie ma możliwości żeby nagle otworzyło się w kosmetyczce. W środku znajduje się mały aplikator,  który dla mnie na początku wydawał się za mały i ciężko było mi go utrzymać w palcach. Jednak po kilku próbach opanowałam go.



APLIKACJA, EFEKT I KOLOR:  Ja nakładam go pędzelkiem i tak wydaje mi się, że jest lepiej. Używając na sucho cień nie kruszy się i nie osypuje. Kolor jest delikatny. Stosując cień na mokro uzyskujemy intensywniejszy kolor, który długo utrzymuje się na powiece. Jednak po 5-6 godzinach roluje się i zbiera w załamaniu. Nawet jeśli nie nałożymy pod niego bazy utrzymuje się długo na powiece i nie zbiera w załamaniach. Mój kolor jest idealny na makijaż dzienny. Taki lekki róż, który mimo mojej negatywnej opinie na początku stał się moich ulubionym kolorem. Nie zawiera grubych, nachalnych drobinek, a przynajmniej ja ich nie zauważyłam.


INNE SPOSTRZEŻENIA: Po nałożeniu do na powiekę oczy mi nie łzawią, co często się zdarza przy aplikacji różnych cieni. Z łatwością się zmywają (ja do demakijażu używam obecnie płyny micelarnego z Perfecty)



Cena: 19-22 zł

Pamiętajcie, że ta recenzja jest moją subiektywna oceną i Wasze odczucia odnośnie tego produktu mogą być inne. 


Używałyście cieni Bourjois

Udostępnij ten post