Maybelline Volum' express pogrubiający tusz do rzęs.


 Dzień doberek :) Pogoda dziś jeszcze piękniejsza, ale nie skorzystam ze słoneczka i posiedzę sobie dzisiaj w domu. Mam jakiś problem z dodawaniem zdjęć na bloga. Całe szczęście wygrzebałam jakąś wersję roboczą posta.


Maybelline Volum' express pogrubiający tusz do rzęs

Kupiłam go jakiś czas temu w Biedronce, ale po przyjściu do domu coś mi nie grało, bo wydawało mi się, że gdzieś go juz widziałam. Okazało się, że dzięki wymiane na szafie zdobyłam ten tusz. Takim sposobem mam dwa i oba zaczęte :/ Chyba wstawię jeden w dziele "wymiana" http://angelabloguje.blogspot.com/p/wymiana.html No, ale do rzeczy.

Maybelline Volum' Express Ultra Volume to maskara pogrubiająca rzęsy o specjalnie opracowanej formule zawierającej unikalny kompleks składników znacznie pogrubiających rzęsy. Tusz nie skleja rzęs, a ponadto wzbogacony jest o delikatne, roślinne woski, które skutecznie odżywiają rzęsy, pozostawiając je w dobrej kondycji Opatentowana szczoteczka nie pozostawia grudek.


Zdecydowania wolę sylikonowe szczoteczki, bo wydaje mi się, że znacznie lepiej rozczesują moje rzęsy. Już po pierwszym malowaniu byłam mile zaskoczona. Szczoteczka dobrze rozczesuje rzęsy, nie skleja ich. Nie tworzą się grudki, a co najważniejsze nic się nie osypuje. 


Tusz ma niesamowicie głęboki odcień czerni. rzęsy po nim są mega czarne. 


Mam cienkie, jasne i krótkie rzęsy. Bez ich pomalowania nie wchodzę z domu nawet po bułki do sklepu. Tusz dobrze je wydłuża, pogrubia i co najważniejsze nadaje im intensywnie czarny kolor. Nie skleja rzęs i dobrze je rozczesuje.
Na rzęsach utrzymuje się cały dzień.


A na koniec macie efekt na rzęsach przy nałożeniu jednej warstwy. Jak tylko uda mi się wstawić zdjęcia to pokażę Wam więcej, bo właśnie zrobiłam fotki, ale za cholerkę nie mogę wstawić ich na bloga. 




Pojemność: 10 ml
Cena: 17-25 zł, chociaż ja swój kupiłam w Biedronce za 14,99 zł


 usz warty jest swojej ceny. Lubię go głownie za intensywny czarny kolor i za to, że rzęsy po nim nie są sztywne jak gałęzie, bo większość tuszy które używałam właśnie to robiły. 


Miałyście go? Może macie jakiś inny swój tusz idealny?



Udostępnij ten post