Musztarda na paznokciach czyli Delia Coral Prosilk 122.


 Nareszcie mam czas żeby siąść i napisać post. Standardowo zacznę od tego, że pogoda u mnie powoli się poprawia. Po wczorajszym burzowym dniu dziś po 16 wyszło słońce.
Wszędzie gdzie się da wszyscy mówią bądź piszą o Euro 2012. Powiem szczerze, że mnie to ani trochę nie interesuje. Nie znam nawet składu reprezentacji. Cała ta kibicowska atmosfera jest mi obca i dla mnie mogłoby tego całego Euro nie być.

Rano pomalowałam paznokcie nowym lakierem, który mam okazje testować. A mowa tu o Delii Coral Prosilk numerek 122.


Co prawda moda na musztardowy kolor dawno przeminęła, ale mnie osobiście kolor bardzo się spodobał może dlatego, ze nigdy nie miałam podobnego.

 

Konsystencja lakiery tak jak w Delii 139 jest idealna. Paznokcie maluje się przyjemnie i bez żadnych problemów.


 Pełne krycie uzyskałam już po dwóch warstwach.


 Lakier szybko wysycha, przyjemnie się rozprowadza i nie tworzy smug.


 Na jednym z paznokci możecie zauważyć łatki czy co to tam jest- czyli próbę żyrafiego motywu.


 Stało się! Kilka minut przed napisaniem postu chciałam sprawdzić czy aby lakier nie barwi płytki paznokcia. Zmyłam jeden paznokieć na próbę i.. tragedia. Stało się to czego się bałam. W ciągu kilku godzin trzymania lakieru  paznokcie zżółkły. Idę teraz próbować je doczyszczać. Może macie jakieś sposoby aby odbarwić paznokcie?


 Tym samym mimo, że polubiłam ten kolor jestem wściekła na ten lakier.

A to przypadkowe zdjęcia jakie zrobiłam podczas ostatniej kosmetycznej sesji w parku.

Udostępnij ten post