Angela i... limitowana kolekcja New League od Essence. + małe zakupy i prośba do Was.


 O moim pragnieniu posiadania kilku drobiów z  kolekcji New League wspominałam w niedawnym poście. Po raz kolejny dobre duszki pomogły mi zdobyć upragnione kosmetyki za co bardzo dziękuję :* Dzięki uprzejmości Kasi  i Iwony jestem szczęśliwą posiadaczką: dwóch cieni w kremie i linera. Chciałam jeszcze ten trzeci, a w zasadzie drugi cień o wdzięcznej nazwie happy preppy, ale już nigdzie go nie ma.







 




CIENIE W KREMIE

perłowe oczy! ten cień  nada wyrazistości twojemu makijażowi oczu. kremowy, połyskujący w szklanym opakowaniu jest trwały – idealny dla aktywnych dziewcząt. gotowa do gry w golfa?dostępny w wersji: 01 my caddy in the wind, 02 happy preppy i 03 oh de prep.

 

 Cienie zamknięte są szklanych słoiczkach z plastikową zakrętką. Są zaklejone etykietą przez co mamy pewność, że nikt ich wcześniej nie macał. Mają lekką, puszystą konsystencje. Dobrze rozprowadzają się na powiece i szybko na niej zastygają. Nie rozmazują się, nie smużą i nie rolują. A co najważniejsze utrzymują się na powiece praktycznie cały dzień. Używam ich bez nałożenia bazy i od godziny 8 do godziny 20 nie widzę zbytnich starć, ubytków czy blaknięcia koloru. Są niewątpliwie wydajne, bo niewielka ilość wytacza na pokrycie powieki i zrobienie makijażu. Po raz pierwszy aby zmyć cień z powiek muszę się trochę napracować, ale jestem z tego niesamowicie zadowolona. Świetnie sprawdzają się też jako baza pod inne cienie.


01 MY CANDY IN THE WIND 


Szampański kolor, który jest moim ulubieńcem od dnia kiedy go zobaczyłam. Na powiece jest odrobinę jaśniejszy niż w opakowaniu. <uu wsadziłam pazura podczas robienia zdjęć>







03 oh de prep



Ciężko mi określić ten kolor, ale to chyba miedź. Zarówno w  duecie ze swoim bratem 01 jaki i solo sprawdza się doskonale.




 WODOODPORNY LINER W PISAKU

 ten liner zawsze będzie w grze! dzięki specjalnej końcówce wyczaruje precyzyjną linię. jest szczególnie trwały, posiada intensywny kolor oraz jest wodoodporny.  w celu wykonania wyrazistego makijażu użyj ultra czarnego bądź brązowego linera. dostępny w wersji: 01 came – saw and conquered i 02 oh de prep.



 Posiadam kolor czarny. O tym, że nie umiem rysować kreski, że na jednym oku zrobię zawsze inną niż na drugiem mówiłam wiele razy. Początkowo bałam się go używać, ale po kilku próbach kreska o dziwo wychodziła mi przyzwoicie. Liner jest świetny, dobrze mi się z nim współpracuje. Kreska utrzymywała się do 5-6 godzin po czym zmuszona byłam ją lekko poprawić, bo kolor troszeczkę wyblakł. Jak już udało mi się zrobić makijaż linerem krescencja nie rozmazywała się ani nie odbijała na górnej powiece. 


 



A tutaj próba zmycia cieni i linera z ręki za pomocą chusteczki do demakijażu. Po kilku minutach szorowania domyłam rękę. Zarówno cienie jaki i liner są trwałe. Ze zmywaniem ich z powiek nie mam problemu, pianka z Lirene radzi sobie dobrze.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 Wczoraj byłam w Biedronce i nie mogłam się oprzeć naklejkom, więc wzięłam sobie cztery zestawy. Kiedyś miałam ochotę zająć się Scrapbookingiem, ale szybko mi się odwidziało jednak coraz częściej znowu mnie do tego ciągnie. 

Każdy zastaw kosztowałam 1,99 zł







------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


 Dziewczyny, mam do Was ogromną prośbę. Właśnie skończył mi się podkład z Pharmaceris-  o którym pisałam tutaj. Planuję kupić drugie opakowania, ale zanim to zrobię prozę Was o radę. Otóż czy z tej firmy miałyście jakiś inny podkład, który dobrze krył? Może możecie polecić mi jakiś inny? Zależy mi na dobrym kryciu, niekoniecznie efekcie matowienia, bo z tym radzę sobie pudrem.


ROZDANIE  http://angelabloguje.blogspot.com/2012/08/angela-rozdaje-czyli-kolejne-rozdanie.html

Udostępnij ten post