Efekt 3D na ustach przez 8 godzin od BOURJOIS + nieudane próby poszukwiania produktów A New League z Essence.


 Na kolekcję A New League z Essence napaliłam się jak głupia dosłownie. kilka dni temu dowiedziałam się, że w Rossmannie ją wyprzedają po 0,99 zł. Z uśmiechem na twarzy poleciałam po nią dwa dni później. Już widzialam jak się maluję tymi cieniami w kremie, jak robię sobie kreskę eyelinerem i co..? I nic, absolutnie nic. Weszłam do Rossmanna, chodziłam to tu to tam aż podeszła do mnie ekspedientka i zapytałam ją czy kolekcja  A New League jest dostępna. Pani powiedziała, że nie ma, nie było i nie będzie, bo nawet nie mają szafy Essence, wiec drugiego Rossmanna sobie odpuściłam.Czar prysł, a ja obrażona na cały świat wróciłam do domu.

 Cały weekend siedziałam na blogach i poczytałam o tej kolekcji,napaliłam się na nią jeszcze bardziej. Sprawdziłam, że w moim drugim Rossmannie w tym którym nie byłam rzekomo ta kolekcja jest, wiec dziś z samego rana pobiegłam. Widziałam na jakimś blogu, że limitka nie musi być konkretnie w szafie, a na oddzielnym stoisku między alejkami.
Od samego wejścia  powitał mnie ochroniarz, który chodził za mną krok w krok cały czas. Przez chwile czułam się nawet jak złodziejka :) Próbowałam go zgubić, ale facet dosyć uparty był i pomyślałam, że może sam znajdzie sobie inną ofiarę. Jednak nie, ja w lewo to on a mnę, ja biorę do ręki lakier i sprawdzam kolor on za mnę stoi jak słup. Do osób nerwowych raczej nie należę, w miejscach publicznym kulturalna też jestem, ale do jasnej anielci... miałam ochotę walnąć go koszykiem i wyjść. Jednak między kosmetyki Wibo zobaczyłam testery cieni z szukanej przeze mnie kolekcji. Zaczęłam się rozglądać skąd one tu się wzięły, ale nigdzie nie widziałam. pełnowymiarowych produktów. Podeszłam do pierwszej lepszej ekspedientki z pytaniem o tą właśnie kolekcję. Pani powiedziała, że ta kolekcja była jakiś czas temu, ale w normalnej cenie i rozeszła się w ciągu pierwszych 3-4 dni. Zaproponowała mi żebym sobie wzięła testery za darmo, a mi przed oczami przeleciał reportaż o szkodliwych testerach drogeryjnych jaki oglądałam w Pytaniu na śniadanie. No, ale jak już miałam je wziąć, pani odkręciła je przy mnie i były suche, twarde jak kamienie. Poszła poszukać czy nie maja może jeszcze jakiego testera, ale nie było. No ja to mam szczęście...

Nie pozostaje mi nic innego jak czekać i trzymać kciuki, że któraś ze znajomych znajdzie w swoim Rossmannie cienie z A New League. Dobra, nie zanudzam Was już... musiała sobie troszeczkę ponarzekać.. 

Planuję jakiś mały konkurs dla Was, bo dawno niczego nie organizowałam, chcecie?



BOURJOIS,  Effet 3D Max Gloss 8H Longlasting

Błyszczyk zamknięty jest w bardzo ładnym i zgrabnym opakowaniu. Ma przyjemny zapach trochę zalatuje owocami, więc mi się bardzo podoba. Aplikator jest płaski, mały i bardzo wygodny.  

  

Kolor jaki posiadam to 18 Rouge Sunny, intensywna czerwień z lekkimi drobinkami, które widać w opakowaniu, ale na ustach już nie.



Konsystencja jest gęsta i nie ukrywam, że miałam obawy jak poradzę sobie z nakładaniem go na usta. 


Jednak o dziwo błyszczyk dosyć dobrze rozprowadza się na ustach, nie waży się, ale troszeczkę dziwnie i nierówno rozkłada się na ustach. Ja nakładam początkowo wklepując go delikatnie palcem, a później nakładam aplikatorem drugą warstwę. Czasami zdarza mi się, że wyleje się po za kontur ust, ale nie wiem czy to jego wina czy moich dwóch lewych rąk.
 

Jest to bardzo kryjący błyszczyk dający efekt płynne szminki ( moja mama kiedyś miała takową pomadkę i kolor był bardzo podobny, ale nie pamiętam co to było). Zaraz po nałożeniu lekko się lepi, ale to uczucie znika po jakiś 5 minutach.


Producent zapewnia trwałość do 8 godzin i według mnie jest to naciągane. Owszem błyszczyk utrzymuje się na ustach znacznie dłużej niż inne tego typu produkty, ale nie jest to osiem godzin, a góra trzy i pół. Kolor nie schodzi całkowicie z ust podczas picia czy jedzenia jednak ośmiu godzin nie ma szans żeby wytrzymał.




Błyszczyk nie nawilża ust, ale ich też nie wysusza.


PODSUMOWUJĄC: Jestem zadowolona z tego błyszczyka, bo podoba mi się intensywny kolor jaki daje. Mimo, że nie utrzymuje się na ustach 8 godzin, tak jak obiecuje producent bardzo go lubię. Nie ma dla mnie problemu aby co jakiś  czas zrobić małą poprawkę na ustach.



CENA: około 39-45 zł

Udostępnij ten post