Minerały z morza martwego w kremie do ciała Safiry.


 ah weekend... Strasznie zmęczył mnie ten tydzień i mam już dosyć.. Wakacje mi dajcie, ale to już !

Wczoraj coś poprzestawiałam na blogu i znowu panuje tu piękny bałagan. Zaraz postaram się wszytko naprawić.


SAFARI, Anovia nawilżający krem co ciała

Kombinację Minerałów z Morza Martwego i masło Shea dzięki którym skóra odzyskuje swoje naturalne nawilżenie.
Nawilżający krem do ciała codziennie daje skórze przyjemność nawilżenia. Lekki,łatwo się wchłania,skóra pozostaje odżywiona,wygładzona i jedwabiście miękka.

Składniki: Aqua(water), Paraffinum Liquidum(Mineral Oil), Glyceryl Stearate SE, Cetyl Alcohol, Glycerin, Stearic Acid, Sodium Chloride(Dead Sea Minerals), Butyrospermum Parkii(Shea) Butter,
Parfum, Dimethicone, Carbomer, Phenoxyethanol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Limonene, Isobutylparaben, Propylparaben, Linalool.


- pojemność: 200 ml
- cena: około 16-18 zł
- dostępność: sklep Safira


 Krem znajduje się w poręcznej tubce. Nie ma problemu z wyciskaniem go, a niej i możemy zużyć go praktycznie do ostatniej kropli.
 

Zapach jest bardzo ładny, delikatny i mi bardzo się podoba. Natomiast konsystencja gęsta, biała i nieco śliska przez co czasami zdarza się, że krem wyślizgnie mi się z ręki zanim nałożę go na ciało.


Dobrze się rozprowadza, szybko wchłania, nie roluje się i nie pozostawia tłustego filmu. Skóra staje się miękka, gładka i przyjemnie pachnie. Fajnie nawilża, ale dla osób z suchą skórą nawilżenie może bym niewystarczające.


OCENA OGÓLNA: 4/5

Ja go lubię. Ładnie pachnie, szybko się wchłania. Jest wydajny i fajnie nawilża, wygładza skórę. Nie poszukuję mocnego nawilżenia, wiec mi wystarcza.






Udostępnij ten post