Grudniowe nowości kosmetyczne.


   Gdyby nie stojący przed sklepem święty Mikołaj, którego spotykam codziennie wracając do domu o świętach ani trochę bym nie myślała. Nie czuje świątecznego klimatu. Nie czekam na święta i jak dla mnie można by je wykreślić z kalendarza. Nie znoszę świąt! maskara jakaś i tyle.                  Jednak grudzień jest moim ulubionym miesiącem, bo kocham zimę. Nie przeszkadza mi mróz, śnieg ani nawet to, że nikt łaskawie nie odśnieża dróg. Zima jest rok w rok, a mimo wszytko niektórych zaskakuje. No, ale cóż poradzić...  Zobaczcie na zdjęcie poniżej- tak jest teraz 17 grudnia, a tak było równo miesiąc temu czyli 17 listopada.  



Ostatnio będąc w Biedronce skusiłam się na kilka nowości. 








Dostałam również w ramach współpracy trzy produkty do włosów. Na dzień dzisiejszy jestem miło zaskoczona. Więcej napiszę w najbliższym czasie ;)



Żeby nie było, że ja nic nie robię tylko zajmuję się kosmetykami zaopatrzyłam się w dwie nowe książki. Będą w sam raz na zimne grudniowe wieczory. 




Od jutra mam czasu wolnego o wiele więcej, więc nadrobię zaległości blogowe.  

Udostępnij ten post