Czyżby początek wielkiej miłości.. czyli Sigma Flat Kabuki.



Cześć :) Powoli wracam do zdrowia Dziewczyny, które czekają na przesyłki przepraszam za miesięczne opóźnienie, powysyłam wszystko na dniach. Zima nie daje o sobie zapomnieć. Śnieg pada i pada i ciągle mu mało. Mnie akurat to cieszy. Zima jest tylko raz w roku i niech będzie porządna.



Na początku stycznia otrzymałam maila od Sigmy z zapytaniem czy zechciałabym przetestować jakiś produkt. Mogłam wybrać sobie co chcę wypróbować na początek i wybrałam pędzel  Flat kabuki o którym słyszałam o nim wiele dobrego. Dzień później dostałam wiadomość, że przesyłka została do mnie wysłana.  Z niecierpliwością wyczekiwałam jej, aż…. Aż wczoraj listonosz mi ją dostarczył. Pędzel był bardzo ładnie opakowany. Wyobrażałam go sobie, ale to co poczułam jak go dotknęłam przeszło najśmielsze oczekiwania. Pędzel jest cudowny, ładny, mięciutki i świetnie leży w dłoni.  Pokochałam go od pierwszego wejrzenia. Cały dzień wczoraj chodziłam i go głaskałam. On jest cudowny <3 Cieszę się jak mała dziewczynka z nowej zabawki heh










Tutaj dołączył do grona moich codziennych pędzli :P





Udostępnij ten post