Diamond mousse od Bell czyli cienie w musie.

 Cześć :* Choroba dalej mnie trzyma, ale całe szczęście oprócz kszlu i bolu gardła mam się dobrze. Od tyodnia nie wychodzę z domu i nudzę się jak maps. Mam nadzieję, że do środy się polepszy i będę mogłs wyjść na zakupy. Dzisiaj opowiem krótko o cieniach w musie firmy Bell.  Ja posiadam dwa kolory 110 i 160. Kosztują ikoło 12-14 zł.


Cienie do powiek

Dzięki milionom przestrzennych kryształków cienie mienią się spektakularnym, srebrzystym połyskiem. Są trwałe i wodoodporne, nie przemieszczają się . Po nałożeniu oko jest delikatnie „oszronione” diamencikami. Dostępne w 8 kolorach.



   
Cienie zamknięte są w plastikowych odkręcanych słoiczkach. Dobrze rozprowadzają się na powiece i przy nanoszeniu odpowiedniej ilości nie rolują się. Osobiście lubię nakładać je na inne cienie. Dają bardzo mocne brokatowe wykończenie co może nie każdemu pasować. Są bardzo trwałe i nie osypują się ani nie blakną. Są bardzo wydajne i chyba do końca życia nie będę w stanie ich zużyć.  




kolor 160








kolor 110







Oba cienie lubię i poelcam. Chociaż zdecydowanie częściej używam odcienia 160.







Udostępnij ten post