Czas na zapach czyli to ostatnio na mnie pachnie...



  Cześć dziewczyny! Znowu mam poniedziałek, ale u mnie jest to

wiosenny poniedziałek. Za oknem piękne słońce, po śniegu już prawie śladu nie ma. Temperatura sięga plus sześciu stopni. hmm czy tylko ja czuję już wiosnę??! Niesamowicie czekam aż zima się skończy, mam jej serecznie dosyć!
Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam zapachy które używam ostanio najczęściej. Powoli przestawiam się z tych cięższych zapachów na te lżejsze, orzeźwiające. 

Od poczatku grudnia nosiłam na sobie zapach Orflame z serii More by Demi. Jest on bardzo cieżki i mocny. Długo się utrzymuje i muszę przyznać, że szybko może się znudzić. Gdzieś tak po świętach powróciłam do mojej dawnej miłości jaką jest Euphoria Calvina Kleina. To mój chyba już trzeci flakon. Zapach jest niesamowity! Te perfumy to były moje pierwsze "dorosłe" perfumy. Powracam do nich bardzo często.

Jakieś dwa tygodnie temu w Biedronce poajwiły się różnego rodzaju zapachy Bi-es. Powąchałam i pokochałam Paradise Flowers. To już raczej lzejszy zapach, który obecnie używam codziennie. 






  W swojej kolekcji mam jeszcze kilkanaście innych flakonów perfum i zbieram się do napisania większego postu o nich. Na dzień dzisijszy kocham zapach Paradise i jestem pewna, że zostanie ze mną na dłużej. 





Udostępnij ten post