LOUMA Brown Suede i Moonlight.


  Jestem raczej zwolenniczką palet niżeli cieni pojedynczych.Wole mieć 
 wszytko  w jednym miejscu niż każdy kolor oddzielnie. Na widok kosmetyków firmy Louma mam przed oczyma MACa. Dzisiaj opowiem Wam o dwóch cieniach do powiek. Podeszłam do nich z wielkimi nadziejami nie ukrywam, że się zawiodłam. Mam szminki, róże i jajeczko do nakładania podkładu tej firmy i jestem z nich zadowolona, ale co do cieni mam mieszane uczucia.  
Zdarza się, że są świetne, ale czasami totalna klapa, o czym zaraz opowiem. 
Cienie dostajemy w kartonikach na których mamy kolor, nazwę, skłąd itd. dla mnie bardzo fajna opcja, wydaje się to takie bardziej luksusowe, że tak powiem. 

A sam cień znajduje się w małym, bardzo ładnym i okrągłym platikowym opakowaniu.Solidnie wykonane i co do estetyki nie mam sie do czego przyczepić. 

 
Mam dwa kolor, Brown Suede i  Moonlight.



Moonlight to mieniący się brokatowy cień. Ma większe droinki niż się spodziewała. 


Ma strasznie suchą konsystencje, osypuje się, pyli. Jest taki tępy, że tak to określę. 


Mam wrażenie jakby nakładała brokat, a nie cień. Aplikując go bez bazy jest totalną pomyłką. Ja nigdy nie miałam większych problemów z trwałością cieni na powiekach, a ten ten potrafi po 2-3 godzinach zniknąć. Na szczęście nie osypuje się pod oczy. 

Natomiast jeżeli nałożę go na bazę bądź białą kredkę trzyma się dłużej, tak do 5-6 godzin, ale dla mnie to i tak nic szczególnego.



Natomiast drug cień, o nazwie Brown Suede to bezdrobinkowe dzieło.  



On ma miękkszą konsystencje, ładnie się nakłada i fajnie wspołpracuje z innymi cieniami czego o tym brokatowym cieniu powiedzieć nie można. Nie osypuje się. 


 
Bez bazy utrzymuje się długo, nie znika aż tak szybko. Jednak i jego wolę nakąłdać na bazę albo kredkę aby podbić kolor. 



Na zdjęcich macie pokazane cienie bez bazy ;)





 Tak jak mówiłam, mam mieszane uczucia. Możliwe, ze inne cienie tej firmy sparwdzają się lepiej, ale raczej nie chce już próbować. Opakowania bardzo mi się podobają i świetnie wyglądają, ale jakoś nie powalaja mnie te cienie. Ten brązowy jest nawet ok, ale ten brokatowy u mnie się nie sparwdził. 
Możecie je kupić na stronie Louma Cosmetics za 4,99 EUR.


Udostępnij ten post