Essence Stay With Me longlasting lipgloss.


  Do kosmetyków Essence podchodzę jak do przysłowiowego jeża.  Nie wiem czy mogę całkiwicie zaufać tej firmie i sto razy coś wymacam zanim kupię. Z tym błyszczykiem jednak było inaczej. Poszłam do szafy  Essence i wzięłam go od razu biegnąc do kasy. Zapłaciłam za niego 7,99 zł i pokochałam od pierwszego użycia. 

Wybrałam dobie kolor 03 candy bar. W opakowaniu to bardzo ładny koralowy kolorek, ale na ustach nie jest aż tak neonowy, ale można go stopniować nakladając mniej lub więcej warstw.  


Aplikator jak dla mnie jest fantastyczny. Bardzo łatwo jest nim równo pomalować usta, jego kształt i wielkość odpowiada moim wargom. Dzięki niemu nie zrobimy sobie na ustach smug i równomiernie go nalożymy. 


Zapach jak i smak jest typowy dla błyszczyków, ale po nałożeniu na usta nie czuć go.



Konsystencja jest nie co ges tasza niż w przeciętnych błyszczykach. Początkowo usta mogą nam się wydawać lepkie, ale po chwili takie wrażenie mija.  Na moich ustach bez picia, jedzenia trzyma się do dwóch godzin, po czym zwyczajnie się zjada, blednie i znika.




Do szybkiego makijażu codziennego, tak aby podkreślić usta ten błyszczyk sprawdzi się świetnie. Daje bardzo ładny delikatny efekt i trzyma się dłużej niż błyszczyki, które do tej potu używałam. Opakowanie jest małe, więc bez problemu zmieści się w każdej czy to torebce czy kieszeni.
Planuję zakup innych kolorów. Który polecacie? 



Udostępnij ten post