Starlooks i marcowy starbox.





 W świecie blogowym pełno od jakiegoś czasu wszelki boxów i tego rodzaju pudełeczek. Przyznam szczerze, ze jakoś nigdy nie odczuwałam potrzeby posiadania ich. Mam do tego typu akcji mieszane uczucia i tyle. Jednak gdy nadarzyła się okazja przetestowania pudełka od firmy Starlooks po długich przemyśleniach zgodziłam się. Na marcowe wydanie czekałam stosunkowo dług, bo ponad dwa tygodnie, ale szło do mnie z zagranicy, a po drodze jeszcze  były przecież święta. Dzisiaj rano Pan listonosz wręczył mi przesyłkę, a  w niej marcowe pudełeczko, którego zawartość chce Wam teraz pokazać.




 


Cień do powiek
 
Nie ukrywam, że kolor mi sie dziwnie podoba




 Pomadka do ust

Niestety nie mój kolor, bo opakowanie bardzo mi się podoba.







 Tusz do rzęs

Nie ukrywam, że trochę boję się tej szczoteczki, ale już jej dziś próbowałam i jestem na tak, zobaczmy co będzie dalej.


 


Scrub do ust

Pierwszy tego typu produkt w moich rękach, ma śłodki zapach.








Potestuję i dam Wam niedługo znać co i jak ;)


Udostępnij ten post