Aqua Cristal od Lirene- krem intensywnie nawilżający.


 Obiecuje, że to ostatni post o kremie w tym miesiącu. Zanudzam Was mazidłami do twarzy, ale trochę mi się tego nazbierało i musiałam.  Jutro mam w planach paznokciowy wpis o jednym z nowych lakierów z Eveline, ale ciii żeby nie zapeszyć, bo aparat często płata mi figle jak chce zrobić zdjęcia paznokci.  Przechodząc do tematu jakim jest krem z Aqua Cristal od Lirene. Miałam płyn micelarny z tej serii i byłam z niego bardzo zadowolona.


Krem otrzymujemy w kartoniku, którego ja pozbyłam się już po pierwszym otwarciu kremu. A sam produkt znajduje się w plastikowym słoiczku.  Jest proste, ale ładne i solidne. Lubię opakowania bez zbędnych esów floresów.


 Krem przeznaczony jest zarówno na dzień i na noc. Ja stosowałam go głownie na dzień, bo na noc wybieram peelingi enzymatyczne albo kremy dla cery problematycznej. 
 Krem na niebieskie zabarwienie i świeży zapach. Kojarzy mi się z latem, wakacjami, bardzo mi się podoba i co najważniejsze nie nudzi się po czasie i nie drażni. Konsystencja jest lekka, jakby żelowa (?)
 Dobrze rozsmarowuje się na twarzy, nie roluje się i bardzo szybko się wchłania. Jest to świetny krem pod makijaż. Pozostawia skórę miękką, gładka i wyraźnie nawilżoną. Używałam go kremu gdy moja skora była w dosyć dobre kondycji, nie potrzebowała jakiegoś spektakularnego nawilżenia i krem sprawdził się doskonale. 
 Niestety nie ma on filtru, a przynajmniej tak mi Se wydaje, jeśli się mylę proszę mnie poprawić. 


Ja z kremem się polubiłam. Zdenkowałam go już do końca, ale wrócę do niego za jakiś czas, bo dla mojej mieszanej cery jest to świetny produkt! Nadaje się pod makijaż, szybko wchłania, przyzwoicie nawilża i co ważne nie zatyka porów.

Udostępnij ten post