Beauty Studio Artist czyli korektor od Oriflame.


 Poszukując korektora idealnego jakiś czas temu spotkałam Oriflame Beauty Studio Artist. Potrzebowałam czegoś aby zakryć lekkie Since pod oczami, ale tak żeby nie ważyło mi się to wszystko, nie wałkowało i nie zrobiło mi pustyni pod oczami, bo z tym mam częsty problem. Korektor przeznaczony jest do maskowania niedoskonałości cery - cienie, przebarwienia i popękane naczynka, które według producenta znikają pod jego cienką warstwą. Cena tego produktu to cos około 28 złotych, ale często można dostać go w promocji za około 20.



Korektor znajduje się w małe, poręcznej i przezroczystej tubce. Dla mnie to duży plus, ponieważ możemy kontrolować jego ilość.  


 
Do wyboru mamy trzy kolory, ja miałam ten najjaśniejszy czyli Light.

Kolor faktycznie jest bardzo jasny. Odcień jest dosyć neutralny, bo nie mam w sobie różowych ani brzoskwiniowych tonów.


 
Konsystencja jest idealna, byłam pozytywnie zaskoczona. Korektor dobrze rozprowadza się na skórze, ładnie się z nią stapia. Zazwyczaj aplikowałam go palcem lub mokrą gąbeczką. 


Co najważniejsze świetnie radzi sobie z zakryciem sińców po oczami. Nie mam jakiś wybitnych problemów jeśli o to chodzi. Pod oczy korektor sprawdził się u mnie idealnie. Nie ważył się i nie właził w zmarszczki. Trzymała się cały dzień i nie było problemów. Równie dobrze radził sobie z przebarwieniami, które niestety mam.



Obecnie korektor mi się kończył, a  miałam go ponad dwa miesiące, więc mogę śmiało powiedzieć, że jest wydajny. Nie wspomniałam jeszcze, ale nie wysuszył mi skóry.

Jestem pewna, że od niego wrócę. Obecnie poszukuję jakiegoś rozświetlającego pod oczy, macie jakieś typy?


Udostępnij ten post