C jak celulit, a na ratunek Pharmaceris.


  Każda z nas niestety o celulicie wie, a co więcej walczy z nim. To dosyć trudny do pokonania przeciwnik. Na szczęście mimo moich wielu wad, no może lepiej będzie jak powiem kompleksów, nie mam jakiegoś ogromnego celulitu, ja praktycznie go nie mam (jeszcze?)
Z systematycznością jednak mam ogromny problem. Jednak od dwóch miesięcy udaje mi się codziennie posmarować ciało. 



 Kilka tygodni temu zaczęłam używać serii antyceluliowej od Pharmaceris, która przeznaczona jest dla osób z objawami cellulitu, z tendencją do wahań wagi ciała, a także skóry zwiotczałej. Wiem, że bez ruchu i odpowiedniej diety samo smarowanie raczej nic nie da, nie oszukujmy się i nie oczekujmy cudów. Od samego początku wiosny postanowiłam wziąć się za siebie, ograniczyć słodycze, które zimą pochłaniałam ogromnymi ilościami. Częściej wychodzę na dłuższe spacery, wieczorami ćwiczę brzuszki. Nie jestem typem sportowca, więc raczej nie uprawiam jakiegoś konkretnego sportu, ale lubię czasami sobie pobiegać, szczególnie wieczorami.





SKONCENTROWANY KREM-ŻEL ANTYCELLULITOWY 

Preparat należy stosować regularnie 2 razy dziennie przez minimum 1 miesiąc na obszary dotknięte cellulitem: brzuch, biodra, uda i pośladki. Wmasować żel okrężnymi ruchami w suchą skórę, aż do wchłonięcia preparatu. Stosowanie żelu w połączeniu z aktywnością ruchową i peelingiem drenującym Pharmaceris C zapewnia szybsze i skuteczniejsze efekty.



Opakowanie to jak widać tubka, która mieści w sobie 150 ml produktu. Zapach jest przyjemny, nie drażni nosa.




Konsystencja żelowata, dobrze rozprowadza się po skórze, ale trzeba uważać, bo przy nałożeniu większej ilości może się lekko lepić.
 

Wchłania się szybko, nie pozostawiając na skórze tłustego filmu. Nie ma też efektu chłodzenia, które często pojawia się po tego typu produktach.


Do wydajnych to ten produkt nie należy. Dla mnie pojemność powinna być zamieniona z pojemnością peelingu. Żel mamy stosować dwa razy dziennie, więc szybciej się skończy niż peeling, który producent zaleca używać trzy razy w tygodniu.



DRENUJĄCY PEELING ANTYCELLULITOWY do mycia ciała 

Preparat do oczyszczania skóry w celu redukcji cellulitu i wygładzenia skóry. Rekomendowany dla osób z objawami cellulitu, z tendencją do wahań wagi ciała, a także skóry zwiotczałej.


Opakowanie peelingu to większa tubka o pojemności 225 ml. Zapach jak i kolor jest identyczny jak w przypadku żelu.




Wyczuwalne drobinki pod wpływem wody i masażu znikają.Peeling dobrze myje, lekko złuszcza skórę i delikatnie się pieni. Łatwo się spłukuje i nie pozostawia na skórze filmy.




Jest do dobry zdzierak, przy czym nie podrażnia skóry, a mogę śmiało powiedzieć, że nawilża ją.




 Oba produkty stosowałam jednocześnie i ich działanie oceniam na tej podstawie. Używałam ich prawie miesiąc, bo na tyle mi starczyły. Zauważyłam, że moja skóra stała się gładsza, nawilżona. Widoczne jest także napięcie jej i zrobiła się zdecydowanie jędrniejsza. Bardzo podoba mi się efekt jak uzyskałam dzięki tym produktom. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to wydajność, a raczej jej brak. No i cena, bo peeling kosztuje około 31 złotych, a krem ponad 50 zł. Jednak peeling kupię z pewnością, bo do najlepszy myjący produkt jak miałam. 



Udostępnij ten post