Kolejna odłona MiniMAX od Eveline.



 Moje pastelowa miłość kwitnie! Mam taką ochotę na malowanie paznokci, jak nigdy. Codziennie zmagam się z pragnieniem zakupu kolejnych lakierów.
Lakiery z Eveline z serii  miniMAX 9 days są moimi ulubionymi. Dzisiaj kolejne ich odsłona.


Kolor o którym dziś mowa to taki łososiowy róż. Szczerze to w butelce wyglądał mi na bledszy, ale po nałożeniu go na paznokcie przeżyłam lekkie szok. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nawet delikatne drobinki, które wcześniej w butelce widziałam i które lekko mnie przerażały  na paznokciach gdzieś znikły.   


Konsystencja tak jak w przypadku jego miętowego braciszka jest idealna. Bardzo dobrze rozprowadza się na paznokciach. Przy pierwszej warstwie lekko smuży, ale szybko wysycha.

 
Druga warstwa zapewnia porządne krycie i na tym poprzestałam. Na paznokciach trzyma się już czwarty dzień i nie zauważyłam uszczerbków ani nawet pościeranych końcówek, a ostatnimi czasu nie oszczędzam dłoni jakoś szczególnie.







 Dla mnie to kolejny udany lakier z Eveline. Cena jest przystępna, bo namierzyłam je za 6 zł, a jakościowo są mega. Idealny na sezon wiosna-lato.

Udostępnij ten post