Małe zakupy na dobry koniec miesiąca



 Wczoraj tak szybciutko wpadłam do Biedronki aby zgarnąć osławione wszędzie tinty z Bell. Początkowo napaliłam się na wszystkie kolory, ale jednak zdrowy rozsądek wygrał i wzięłam tylko dwa. Powiem szczerze, że po pierwszej aplikacji jestem troszeczkę zawiedziona.
Tyle pozytywów się naczytałam i nasłyszałam, a mi jakoś nie przypadły do gusty. Zobaczymy jak będzie dalej.Muszę zrobić do nich kilka podejść i pokaże Wam je niebawem. Dodatkowo do koszyka wskoczył jedwab do włosów. Mój się kończył, więc tak na szybko wzięłam zamiennik.


Jedwab kosztował 3,99 zł natomiast tint 6,99 zł za sztukę. Na nim więcej nie dałam się skusić, bo ostatnio wybieram minimalizm w kosmetykach, a nie zbieranie i chomikowanie. 


Teraz zmykam pod kocyk, bo zimno się zrobiło. Wczoraj rano było około 30 stopni, po południu zaczęło się oziębiać, a dziś niecałe jest 20. Pogoda robi sobie jakieś żarty….



Udostępnij ten post