O niezbędniku minimalnym w mojej torebce! +bloglovin



 Dzisiaj taki luźny post o niczym w sumie, ale jest tak gorąco, że mnie cos trafia. Nie jestem fanką lata, dla mnie plus 23 stopnie w zupełności wystarczą. Nie lubię się opalać, więc ze słońca jakoś nie korzystam i  taka pogoda to dla mnie męczarnia.


Od kiedy zaczęłam nosić torebki pakowałam w nie co popadnie, więc nosiłam wypchane po brzegi. Jakiś czas temu zmieniło mi się i zrezygnowałam z ogromnych torebek na rzecz mały, które wygrzebałam z szafy. Urodą nie grzeszą, ale nie lubię kupować torebek, oj nie. W głowie wymarzy mi się taka, której znaleźć nie mogę i z braku laku muszę zdecydować się na coś co jest w sklepie. Chociaż w Mohito praktycznie każda torebka mi się podoba.

Ten post dedykują mojej przyjaciółce Majce, która zawsze śmieje się chociaż nie tylko ona, ale ma ze mnie ubaw, bo w moich torebkach zazwyczaj można było znaleźć wszystko. Jednak to przeszłość i teraz ograniczam się do minimum. A czym jest to minimum?


 
Najważniejszy jest telefon, w moim przypadku podrapana już Nokia C3. Mogę nie mieć portfela, kluczy, ale telefon to must have! Nie lubię telefonów dotykowych, dlatego zwykła Nokia mi wystarcza.

 
Kolejnym obowiązkiem jest portfel, obecnie ten o którym pisałam we wczorajszym poście. Następnie klucze, o których zdarza mi się bardzo często zapomnieć. Tyle razy przez to musiałam stać pod drzwiami, ale dalej często ich zapominam.  Cierpię na manię mycia rąk, dlatego mokre chusteczki  w mojej torebce być muszę, bo nie wszędzie mam, możliwość dostania się do wody.  Brr nienawidzę wszelkich klamek czy autobusów…



O dziwo nie noszę jakiejś ogromnej ilości kosmetyków. Na nagle przypadki mam kochany korektor z Catrice, który kryje niemal wszystko, dlatego opiszę go niedługi na blogu, bo warty jest uwagi. Do przypudrowania noska w torebce zawsze mam puder z Synergen. Od jakiegoś czasu lubię podkreślone usta, więc jakieś mazidło do ust zabieram ze sobą. Teraz moim, hitem są tinty z Eveline.

No i jakaś klamerka do włosów też się w mojej torebce znjadzie. Chociaż lubię chodzić z rozpuszczonymi włosami to czasami bywają uciążliwe. 

A co do torebek to ostatnio noszę trzy na zmianę. Im mniejsa tym lepiej dla mnie ;)





A czego nie może zabraknąć w Waszej torebce?


Niebardzo wiem o co chodzi, ale też założyłam właśnie konto na bloglovin, więc zapraszam :)

Udostępnij ten post