Piasek tu piasek tam piasek na paznokciach mam! Get Your Number od OPI



 Temat paznokci jakiś czas temu na blogu zgasł. Działa się to z racji połamania się moich szanownych paznokci, które płatają mi figla za każdym razem gdy planuje lakierowe posty. Obecnie trochę je zapuściłam, nie są tak długie jak zawsze, ale taka długość mi odpowiada. Nad kształtem też nie pracuję jakoś specjalnie, bo m więcej piłuję tym szybciej mi się łamią, zadzierają i rozdwajają. Kwestie ich wzrostu pozostawiłam im samym.

Mój ulubiony piaskowy lakier z OPI długo czekał na swoją premierę, ale wreszcie się doczekał. Mimo mojej niechęci do tego wykończenia ten pokochałam miłością wieczną ;) 


Lakier o którym Powa nazywa się Get Your Number i pochodzi z kolekcji Mariah Carey. Lakiery z tej serii były moimi pierwszymi z rodziny OPI. Konsystencja bardzo mi odpowiada, jest wręcz idealna. Pędzelek również przypadł mi do gustu, praca z nim jest przyjemna.

 
Jest to lazurowo-błękitny odcień z milionem brokatowych drobinek w sobie. Kolor jest prześliczny i chyba od tego zaczęła się moja miłość do tego typu barw.

 
Lakier daje półmatowe wykończenie i prześliczne się mieni.


Pełne krycie uzyskałam przy dwóch cienkich warstwach, które wysychały ekspresowo.

 
 
Lakier mam na paznokciach już czwarty dzień i jak widać nie ma zniszczeń czy pościeranych końcówek. Jedynym ale przez które nie spędzam po niego często jest zmywanie. Zmywa się trochę opornie, jak to brokaty, a mi najwyraźniej cierpliwości brakuje.

 
Strasznie kojarzy mi się z morzem, wakacjami, dlatego postanowiłam Wam go pokazać właśnie w czasie wakacji, które się rozpoczęły. Możecie kupić go na kupkosmetyk.pl bądź na allegro.


Tak prezentowało się dziś niebo z mojego okna.




Udostępnij ten post