Zło niekonieczne czyli Essence Quick Dry Topcoat



 Rzadko kiedy piszę tutaj o produktach kiepskich. Takie zazwyczaj szybko lądują w śmietniku albo wykorzystuje je inaczej. Nie kupuję tez jakoś ogromnej ilości kosmetyków i każdy zakupy jest u mnie przemyślany. Jednak żeby nie było aż tak słodko dwa ty ognie temu zapragnęłam jakieś top coautu. Wybór padł na ten z essence. Nie wiedząc zupełnie nic na jego temat kupiłam i zadowolona wróciłam do domu. Jeszcze tego samego dnia wieczorem nałożyłam go na świeżo pomalowane paznokcie i to był mój błąd.


 Top coat ma szybko wysysa w nieskończoność. Ma wrażenie, że po kilku godzinach od aplikacji nadal nie jest całkiem wyschnięty. Tym samym nie przyśpiesza on wysychania lakieru, który nałożyłam pod niego. Wręcz wydłuża ten proces, bo lakier który zazwyczaj zupełnie wysychał mi po 15 minutach z tym top coat wysycha kilka godzin i nawet po tym czasie potrafi odprysnąć, zbąbelkować. Jakby tego było mało nie utwardza, co mnie nie dziwi. Nie przedłuża też trwałości lakierów, a nawet potrafi ją skrócić, bo lakier który trzymał mi się siedem dni z nim na paznokciach wytrzymuje do trzech.




Zapłaciłam za niego niecałe 8 złotych i całe szczęście, bo to totalna porażka. Nigdy więcej!

Udostępnij ten post