Burżuj najlepszy w kategorii podkładów.



 Dobrać dobry podkład to duży wyzwanie. Ja bez niego nie wyję z domu. Mam cerę mieszaną, z niedoskonałościami i przebarwieniami. Więc podkład to mój must have. Nie jestem wymagająca, bo na jakimś mega macie mi nie zależy, chce jedynie aby podkład krył, trzymał się przyzwoicie i nie wyglądał sztucznie. Niby tak niewiele, a jednak  problem jest. Jakiś czas temu zauważyłam, że na podkładzie nie warto oszczędzać i lepiej wydać więcej na coś lepszego niż nakładać jakieś tanie podkłady, które zapychają. Mnie zapychają praktycznie każde. Po długich przemyśleniach trzy miesiące temu zdecydowałam się na podkład z Bourjois. Miałam wersje 123, która jest idealna na zimę, ale latem przydałoby się coś lżejszego, dlatego postawiłam na Healthy mix. Sprawdził się u mnie dobrze, dlatego ostatnio wybrałam wersję serum i powiem szczerze, że nie zauważyłam większej różnicy między nimi. 
Gama kolorystyczna jest całkiem duża, a jasny kolor czyli ten 51 jest naprawdę jasny. Jedyne co to osoby z lekko różowym odcieniem skory mogę mieć problem, bo dla mnie wszystkie te odcienie mają bardzo żółtawe odcienie

 

Zacznę od opakowania, które według mnie jest beznadziejne. Wcześniej było w postaci pompką próżniowej i dzięki temu było bardziej ekonomiczne. Nie lubię szklanych butelek i dla mnie takie rozwiązanie to głupota, bo ciężko jest zużyć podkład do końca. Na ściankach podkład dalej zostaje i niewiadomo jak go wygrzebywać. Opakowanie tego podkładu to dla mnie ogromny minus, bo za taka cenę chciałoby się wykorzystać go do końca, a jednak producent nam tego nie ułatwia.

Podkład ma bardzo lekką, płynną konsystencję. Zarówno nałożony palcami, pędzlem jak i gąbeczką daje bardzo ładny efekt.  Krycie określiłabym jako średnie. Przy nakładaniu kolejnych warstw można je budować, ale nie ma przy tym sztucznego efektu maski. Idealnie stapia się z moją skórę, daje naturalny efekt.  Nie daje matowego wykończenie, ale nie jest ten typowym rozświetlającym podkładem. Lekko przypudrowany trzyma się na mojej buzi do 6 godzin po czym delikatnie się ściera, ale  w bardzo naturalny sposób.

  
 To mój idealny podkład, który wygląda jak moja druga skora.  Uwielbiam go za efekt jaki daje i przede wszystkim  nie zapycha porów, a wręcz uspokoją moją cerę.  W regularnej cenie kosztuje około 55-60 złotych, ale warto szukać promocji i zaglądać na allegro, bo ceny bardzo się różnią i można bardzo przepłacić. Powiem Wam szczerze, że to najlepszy podkład jaki miałami chyba pozostanę wierna mazidłom do twarzy od Boujois.


Udostępnij ten post