I mi cos przybyło... czyli nowości lipca :)



  Zgodnie z obietnicą przychodzę dzis do Was z garścią, a raczej dwiema garściami nowości. Lipiec ledwo się zaczął, a  u mnie pojawiło się kilka perełek, które chcę Wam pokazać. Wszystko dokładniej pokażę z bliska w najbliższym czasie, a dzisiaj taki mały skrót.   


Papierowe Skarby czyli kolejna dawna hand made. Tym razem śliczny album ręcznie robiony, wisiorki i brosza w kształcie króliczka :)
 

 
Trzy lakiery z Donegal, które właśnie testuję i do tego polerka do paznokcie.  


 
Mydełka od Nikka, w tym jedno dla Was, ale o tym za kilka dni.
 

 
Ręcznie robione kolczyki od Smakołyki Pani Ani :) 






Paczuszka nowości z Oriflame.


 
Zakupy w drogerii:


henna, którą robię co jakiś czas i jestem bardzo zadowolona.

 
I eylinery z catrice, których zakupu pożałowałam już pierwszego dnia. Strasznie barwnik wnika w skórę i niczym nie idzie tego zmyć :/


  
Maska z Joanny, moje włosy ja kochają  <3
 

 
Burżuj czyli najlepszy podkład jaki miałam, zawsze do niego wracam.


 
Mój ulubiony szampon Nivea diamond gloss


 
Coś na komary, które gryzą mnie jak opętane, pomocy!



Nowa maseczka z Bandi, debiut tej firmy u mnie

 


To byłoby na tyle. Nie jest tego mało, ale dużo również nie. Jak widać miło mi się rozpoczął miesiąc :) 


Udostępnij ten post