Nudziakowy szaraczeć od Donegal.

Lakier Donegal z nazwą Pastel Sienna to jeden z trzech jakie wpadły w moje ręce już jakiś czas temu. Pastelowy fiolecik opisywałam w tym poscie. Kilka dni temu zdecydowałam się na lakier  numerem 7141 i powiem szczerze, że nie potrafię opisać tego koloru. Bardzo mi się podoba, ale określenie go jest dla mnie problemem. Ma w sobie coś z rzaraczka, ale i beżu, wyczuwam też nutkę nudziaka, zobaczycie same :)

Tak jak mówilam jest to numer 7141 pastel sienna. Lakier kosztuje 7 złotych i ma pojemność 6 ml. Dla mnie takie mniejsze buteleczki są zdecydowanie lepszym rozwiązaniem, bo takie po 15 ml to tragedia jakaś. Przyznam się, ze miałam dziesiątki lakierów, a chyba całkowicie nie wykonczyłam ani jednego, nie mówię tu o przypadkach gdy lakier wysechł.
O pełnego krycia potrzebujemy dwóch warstw, które wysychają szybko.  Lakier nie smuży, nie bąbelkuje, dlatego aplikacja to czysta przyjemność.
Na pazurach lakier bardzo ładnie się błyszczy, nie używam żadnego top coauta, ma kremowe wykoczenie. Po pięciu dniach od nałożenia końcówki lekko się pościerały, ale ogólnie z trwałości jestem bardzo zadowolona.  

 Bardzo się zaprzyjaźniłam z tym kolorem i noszę go często. Taki niby zwykły, ale ja lubują się w takich odcieniach na paznokciach. Czasami trzeba odpocząć od neonów i mięty, która gościła na moich paznokciach bardzo często .

Udostępnij ten post