Pharmaceris R Multikojący krem do suchej skóry



  Jak zapewne zauważyłyście szablon na blogu uległ zmianie. Wszystko to zawdzięczam Pannie zadziornej, która zrobiła dla mnie szablon, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję :* a was zapraszam na jej dobrze już znanego bloga Panna Zadziorna. 

Planowo miałam pokazać Wam zawartość mojej paczki od Lirene, ale taka jestem genialna, że zapomniałam naładować aparatu i zorientowałam się dopiero jak wszystko sobie rozłożyłam, wiec wstrzymam się z tym postem do jutra. Dostałam tego tyle, że macie ochotę to mogę się podzielić, chcecie jakieś małe rozdanie?

Skoro już zdecydowałam się na napisanie to wspomnę Wam o kremie z Pharmaceris, który dziś rano  sięgnął denka.  Jeszcze skoro przy denkwaniu to idzie mi w lipcu coraz lepiej i za  kilka tygodni będę miała dla Was post, nareszcie :) 



PHARMACERIS R  LIPO-ROSALGIN MULTIKOJACY KREM DO SUCHEJ SKÓRY


Krem zaczęłam stosować kilka ty ogni temu gdy moja cera była jeszcze przesuszona, dlatego wybrałam ten do cery suchej i normalnej. Seria tych kosmetyków przeznaczona jest do problemów z trądzikiem różowatym, ze skłonnością do pękania naczynek i powstawania zaczerwienień oraz do zmian grudkowo-krostkowych z którymi ja mam bardzo często problem. Na mojej twarzy często pojawiają się podskórne grudni, w okolicach żuchwy i na policzkach.



Należy stosować gocodziennie na oczyścić skórę twarzy. Stanowi doskonałą bazę pod makijaż.

87% poprawia kondycję skóry
84% nawilża
70% redukuje zaczerwienienia
63% redukuje krostki i grudki


 Krem na pompkę, tak jak większość  produktów Pharmaceris.

 
Jest bezzapachowy. Ma delikatną, kremową konsystencje. Dobrze rozprowadza się na skórze, nie bieli jej i dobrze się wchłania. Faktycznie idealnie sprawdza się pod makijaż, nie roluje się i nie waży podkładów.  

 
Moja cera lubi się w produktami tej firmy i już po pierwszym posmarowaniu jej była ładnie nawilżona, skora nie była ściągnięta i krem przyniósł jej ulgę.


Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że grudki faktycznie się zredukowały. Nie powiem, ze wszystkie krostki mi zniknęły jak po czarodziejskiej różdżce, ale skóra stała się faktycznie gładsza. Krem dobrze ją nawilżył, poprawi się kondycję.


Skład dla ciekawskich: Aqua, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Pentylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Potassium Cetyl Phosphate, C12-15 Alkyl Benzoate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Corylus Avellana (Hazelnut) Seed Oil, Hydrogenated Olive Oil Decyl Esters, Panthenol, Ethylhexyl Triazone, Piroctone Olamine, Sodium Polyacrylate, Allantoin, Glyceryl Polyacrylate, Citric Acid, BHA, Laminaria Ochroleuca Extract



  Krem możecie kupić za około 32-38 złotych, ale często można znaleźć go w aptekach na promocji. Jestem  z niego bardzo zadowolona, bo świetnie nawilża, wygładza grudki i krostki, nie zapycha, jest lekki przez co pod makijaż nadaje się idealnie.


Udostępnij ten post