-SOUFEEL- już u mnie!


  Od rana jest tak gorąco, że masakra. Właśnie takie w dni jak ten, w cieniu jakies 34 stopnie zaczynam tęsknić za jesienią czy zimą. Jestem anty słoneczna, letnia i takie lato to dla mnie istna tragedia. Opalać się nie opalam i słońca unika jak ognia.
Miałam się dzisiaj na blogu nie pojawić, ale kilka minut po godzinie 12 dostałam paczkę i wena mnie naszła. Zdaje sobie sprawę, że nie chcecie już tutaj oglądać biżuterii, bo przecież ile można, ale… Muszę się Wam pochwalić, bo komu innemu jak nie Wam? Jakiś czas temu udało mi się wygrać u Figielki biżuterie Suefeel, którą mogłam sama sobie wybrać. Przeglądanie wszystkich błyskotek to raj dla takiej sroki jak ja.
Zacznę od pudełeczka, w którym była biżuteria. Ona jest urocze, prawda? Strasznie mi się spodobało ;) 
Bałam się, że źle dopasuje rozmiar pierścionku, ale wybrałam te najmniejsze, bo moje paluchy specjalnie duże nie są i dobrze zrobiłam, bo pasują idealnie!


Pierwsze co wpadło mi w oko to pierścionek w stylu obrączkowatym, ale oczywiście z błyszczącymi kamykami. Od jakiegoś czasu miałam ochotę na coś w tym stylu, ale jak zwykle zdecydować się nie mogłam. 
 Słonika podpatrzyłam właśnie u Figielki i wiedziałam, że muszę go mieć. Podobno słoń z trąbą do góry przynosi szczęście, więc może i mi będzie przynosił, bo jest cudny!
 Trzeci, ale już ostatni pierścionek to bardzo delikatny z fioletowym oczkiem. Chciałam żeby był takim dodatkiem, który będę nosiła razem z tym pierwszym.
 Zdecydowałam się również na delikatny naszyjnik z różowym kamieniem. Róż musi być!
 Brakowała mi jakiś małych, eleganckich kolczyków, dlatego wybrałam sobie takie. Mnie większość uczula, czy to takie zwykłe czy srebrne jakoś nie sprzyjają moim uszom, więc zobaczymy jak się te spiszę, bo mam ochotę na jeszcze inne z Soufeel
 
 Tak prezentują się moje nowe nabytki  których jestem dumna. Dziękuję Figielce :* Obdarowała błyskotkami rasową srokę, jeszcze raz dziękuję!


Udostępnij ten post