Zielona mi, zielono mi....

 … zielono mi Tak wie, wiem zanudzam Was biżuterią, ale oh. Wczoraj dostałam przemiłą i prześliczną  przesyłkę od Artimum. Są to dwie zielone bransoletki. Nigdy za zielenią nie przepadałam, ale w wydaniu neonowym pokochałam ostatnimi czasy.


Pierwszą, którą zobaczyłam była neonowa, oczojebna, pleciona bransoletka.

 
Druga jest troszeczkę ciemniejszym wydaniem zieleni. Podwójna bransoletka wykonana z miękkiego, grubego, szytego rzemienia. Ma dodatkowo zawieszę w kształcie serduszka, która mieni się jak szalona na różne kolory ;)

 
 Obie są bardzo ładne i mają ciekawe zapięcia. Może ciekawe będzie złym określeniem, mają bardzo oryginalne zapięcia, które z łatwością damy radę zapiąć sobie same.



Udostępnij ten post