Zrób to sam ujęcie drugie czyli pierścionki lakierem malowane.



  Ostatnio bardzo pozytywnie zareagowałyście na post z moją małą przeróbką bransoletki. Osoby  które nie widziały odsyłam do tego posta. Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam drugą odsłonę moich dwóch lewych rąk. Tematem przewodnik będzie lakierowa biżuteria. Jakos nie mogę znaleźć dla niej dobrej nazwy. Każda z nas ma w swoich zbiorach lakiery, którymi można zrobić sobie ładny i kolorowy pierścionek. Jesteście ciekawe jak?



Zaczniemy od potrzebnych nam rzeczy, a mianowicie niezbędna będzie nam baza do pierścionka, której koszt to około 2-3 złotych w zależności od rozmiaru i kształtu. Potrzebny będzie nam także szkiełko tzw. kaboszon, klej introligatorski w moim przypadku Magic oraz kolorowe lakiery do paznokci.
Ze swojej strony mogę polecić Was sklep Beads. Macie tam masę półfabrykatów do wyboru, a i przesyłka przychodzi bardzo szybko, polecam!
 

 
   Zaczynam od pomalowania kaboszonu lakierem, ja nakładam bezbarwny z brokatowymi  drobinkami aby ładnie się mienił. Następnie odkładam na  kilka minut aby troszeczkę wyschło.
Po jakiś 5-10 minutach nakładam drugą warstwę tym razem jakiegoś kremowego lakieru. Tutaj w zależności od jego krycia albo jedną albo dwie warstwy.

Kiedy wszystkie warstwy  dobrze wyschnął, klejem smaruję całą powierzchnię bazy, a następnie przykładam kaboszon. Dociskam go delikatnie, a później odkładam na kilka godzin, aby dobrze wysechł. Klej Magic po czasie staje się przezroczysty.
  
Po jakiś 3-4 godzinach pierścionek jest gotowy do noszenia. Prawda, że proste?

Niżej pokażę Wam kilka przykładowych pierścionku jakie zrobiłam właśnie w ten sposób. Koszt wykonania jednego to jakieś 4-6 złotych. Bardzo prosty sposób, a efekt mówi sam za siebie.






Udostępnij ten post