Małe weekendowe zakupy.


  Korzystając z pięknej pogody i pięknej lokalizacji w jakiej się znajduję postanowiłam pokazać Wam moje małe piątkowe zakupy. Nie jest tego dużo, ale jakoś zatęskniłam za blogiem, a Internet w miarę śmiga, wiec głupia byłabym gdybym tego nie wykorzystała, szczególnie, że wieczorem wracam już do domu. Jakoś zdjęć pozostawia wiele życzenia, bo aparat nijak ostrości złapać nie chce.   
Długo zastanawiałam się na cała serią arganową z Joanny, ale jakoś zrezygnowałam z jej zakupy. Będą w drogerii natknęłam się na jedwabisty eliksir z olejkiem arganowym. Wszystko ładnie pięknie, ale mi się troszeczkę polało w torebce.
 Moje ulubione gąbeczki do nakładania podkładu. Nie wiem dlaczego, ale porzuciłam pędzle na okres letni. Gąbeczki są obecnie w promocji w Rossmannie, za sześć złotych z groszami.  
 Puder z Sunergen zmienił trochę szatę graficzną i kolory. Jest ich chyba więcej i trochę w Rossmannie zgłupiałam jak przyszło mi wygrać ten dla siebie, ale po kilku minutach przyglądania się wybrałam 04 natural. Oprócz etykiety zmienił się także zapach pudru, bo teraz to on śmierdzi nowym zmywakiem do kuchni.
 Antybakteryjny żel do rąk z CleanHands. Ja go lubię, używam od kilku miesięcy. Zapach mnie się podoba, jest wydajny. 
W poszukiwaniu ciemnej winnej pomadki poszłam do szafy Catrice. Jest to firma, której chciałabym mieć wszystkie produkty, no może prawie wszystkie. Wybrałam sobie pomadkę 080, dobrałam także konturówkę również z numerem 080, która jest nieco ciemniejsza.
 Nie mogłam się oprzeć i kupiłam także kredkę do brwi. Wiele dobrego o niej czytałam, dlatego się na nią zdecydowałam.
 
Malinowe masło do ust. Muszę pzynać, ze pięknie pachnie.

Na koniec maseczka AA z białą glinką, używam ich od jakiegoś czasu i bardzo lubię.

Udostępnij ten post