O dwóch takich z L`oreala...


  Moja niechęć do produktów L`oreal od jakieś czasu zaczęła się zmniejszać. Dawniej na samą myśl miałam na ustach tylko słowo „nie”,  a teraz bardzo chętnie sięgam po ich produkty, te z kategorii ust uwielbiam. Jednak w nowościach z Rossmann dostałam dwa kosmetyki do twarzy. Podeszłam do nich z wielką chęcią i muszę przyznać, że chętnie je stosuję do dnia dzisiejszego.

Po pierwsze puder rozświetlający Lumi Magique. Opakwoanie jak dla mnie trochę tandetne, jak na L`oreal to słabo wypada, ale to moje zdanie i mój gust, wolę jakieś bardziej eleganckie opakowania.

Mi trafił się odcień 03 rose, ale o dziwo nie jest on różowy jakby wskazywała na to nazywa. Bardzo ładnie stapia się ze skóra, dobrze współpracuje z podkładami. Ja używam do głownie jako rozświetlacza, na kości policzkowe, ale delikatnie oprusozny na całą twarz również sie sparwdza. Nie ma w sobie nachalnych drobin brokatu, są to delikatnie mieniące sie refleksy.

 
Puder ma bardzo ładne tłoczenie, konsystencja jest przyjemna, nie jest zbyt sucha przez co przy aplikacji nie pyli się i nie osypuje. Na twarz utrzymuje się praktycznie cały dzień, nie zapchał mi porów i nie uczulił.

 


Drugi w kolejce ustawił  się Nutri-Gold bb krem.

 Krem ma biały kolor i zatopione w sobie ciemne drobinki, które po rozsmarowaniu zmieniają kolor i faktycznie dopasowują się do koloru skóry.
 Krem posiada filtr 20, a w swoim składzie według producenta masło Shea, witaminę C. Po rozsmarowaniu na twarz delikatnie wyrównuje jej kolory, ale nie wchłania się do całkowitego matu. Owszem nawilża, ale ma bardzo słabe krycie, wiec przy mojej problematycznej cerze raczej sam się nie sprawdza, dlatego stosuję go jako bazę, a następnie nakładam podkład. Tak spełnia moje oczekiwania, nawilża, wygładza skórę. Razem z podkładem Bourjois i pudrem Synergen na twarzy trzyma mi się do  7-8 godzin, więc jestem zadowolona. Nie zatyka porów, co przyznam, że mnie zaskoczyło, bo większość drogeryjnych bb kremów robi mi na twarzy masakrę.

Udostępnij ten post