Program nowości Rossmann


  Zgodnie z zapowiedzią dziś opowiem o moim udziale w programie nowości Rossmann. Jakiś czas temu dostałam maila z zaproszeniem do przyłączenia się. Powiem szczerze, ze z czystego lenistwa mi się nie chciało, ale często dobre okazje przechodzą mi przed nosem, wiec postanowiłam ogarnąć temat i zobaczyć co z czym i dlaczego. Pierwszym krokiem było napisanie recenzji ostatnio zakupionego produktu w Rossmannie. Napisałam, chociaż było ciężko, bo ilość znaków była ograniczona, a ja streszczać się nie potrafię, ale udało się. Otrzymałam wiadomość, że zgłoszenie zostało przyjęte i z kilka dni dostanę odpowiedz jeśli ostałam się do programu nowości, a jeśli nie to jest szansa na dostanie się na liste rezerwowych. No i tu sobie pomyślałam, że pewnie poczekam sobie  z pół roku, ale co tam. Zdarzyłam zapomnieć, a tu po kilku dniach widomość, że dostałam się i za jakiś czas będę mogła wybrać sobie zestaw do testowania. Nie musiałam zbyt długo czekać, bo po dosłownie trzech-czterech dniach przyszła kolejna wiadomość, że dostępne już są zestawy. Było ich kilka, ale nie różniły się jakoś szczególnie, męskie zestawy też były. Wybrałam jeden, musiałam tez wybrać w którym Rossmannie chce odebrać swoją paczkę. Po kolejnych kilku dniach otrzymałam maila, że zestaw już na mnie czeka. Aby go odebrać musiałam udać się do wybranej drogerii, wraz z numerem indywidualnym zestawu i dowodem osobistym. Wszytko było zapakowane w czerwony karton, który właśnie widzicie.

Po przetestowaniu produktów należy zrecenzować je na stronie Rossnet w wyznaczonej zakładce na naszym koncie, w określonym czasie.
 Teraz najprzyjemniejsza część, czyli zawartość…

Perfecta Slim Fit, serum do biustu
Na jakiś produkty do biustu miałam ochotę od dawna, ale większość dostępnych ma efekt chłodzenia, którego nie lubię. Zobaczymy jak się ten sprawdzi

Lovely, Matte Top Coat
Bardzo lubię matowe paznokcie, ale większość lakierów z tym wykończeniem robi niemiłosierne smugi i maluje się nimi tragicznie, przynajmniej ja na takie lakiery trafiałam, dlatego top nadający matowy efekt to dla mnie genialna sprawa!

L`Oreal,  Lumi Magiquerozświetlający, puder
W przypadku tego produkty przeżyłam mały szok, bo wybierając go myślałam, że będzie to puder rozświetlający, ale taki na całą twarz, a to jest ewidentnie rozświetlacz. Mam go o odcieniu 03 rose i chyba się zaprzyjaźnimy, bo daje śliczną różową poświatę. Latem mam niechęć do wszelkich błyskotek na twarzy i wybieram tylko maty, ale zimą wszytko co rozświetlające bardzo lubię.

 
L`Oreal, Nutri-Gold BB krem
Nie musze mówić, że wszelkie bb kremy drogeryjne to jedna wielka porażka. Mnie dosłownie wszystkie ostatnio zapychają, dlatego opuściłam sobie. Od Loreala oczekuje zawsze czegoś wiecej, więc zapragnęłam mieć ich bb krem. Zdziwiłam się jednak gdy chciać sprawdzić kolor zobaczyłam, ze krem jest biały (?) po rozsmarowaniu na skórze zmienia kolor faktycznie dopasowuje się, ale więcej powiem jak go trochę ponoszę na twarzy.

Timotei, Anti Frizz dyscyplinujący spray

Od zawsze mam problem z puszeniem się włosów, ogromny problem. Po farbowaniu są suche, dlatego nie traktuje ich dodatkowo ani suszarką ani prostownicą. Ten produkt ucieszył mnie najbardziej i nie ukrywam, że pokładam w nim wielkie nadzieje.


Timotei, Pure suchy szampon
Suche szampony obecnie są popularne, ale ja jednak zostałam w tyle. Na początek bardzo chętnie spróbuję tego z Timotei. Zdążyłam go już powąchać i zapach ma bardzo przyjemny.

Rimmel, Extra Pop Lash maskara  
Z tego tuszu cieszę się najmniej, bo za Rimmelowymi nie przepadam. Dodatkowo szczoteczka nie jest silikonowa, więc sama nie wiem jak będzie, ale może aż tak zły nie będzie, ale ciężko będzie mu przebić mojego ukochanego z Oriflame.



Marilyn ,  czarne legginsy velour

Legginsy to mój must have. Zimą o grubego swetra noszę je codziennie. Akurat z Marylin miałam kika modeli i zawsze byłam zadowolona, bo są naprawę dobrej jakości, świetnie kryją, nie prześwitują i nie rozciągają się.



Tak prezentuje się zawartość mojego zestawu, który otrzymałam w ramach programu nowości Rossmann. Recenzje postaram się umieścić również tu, na blogu.


Udostępnij ten post