Żel pod ocz z arniką od Floslek.


  Nie pamiętam kiedy na blogu panował porządek i wygląd podobał mi się ba tyle żeby nic nie zmieniać. Wczoraj postanowiłam, że zmienię szablon po raz setny, ale tak żebym czuła się na własnym blogu dobrze. Jestem gapą jeśli chodzi o wszelkie sprawy związanych z html i głowa mi już paruje, więc w czasie małej przerwy pogadam Wam o kremie pod oczy z Floslek. Krem przeznaczony jest do pielęgnacji skóry z rozszerzonymi naczynkami, ma pomagać w walce z sińcami, workami i obrzmieniem.

Żel otrzymujemy w tekturowym opakowaniu na którym jest większość informacji, dlatego po jego wyrzuceniu może być kłopot jeśli będziemy chciały zobaczyć chociażby skład produktu.

Dalej mamy tubkę o pojemności 15 ml, za którą płacimy około 7-8 złotych.



Żel w swoim składzie zawiera ekstrakt z arniki, który obkurcza drobne naczynka i zmniejsza ich widoczność. Arnika delikatnie chłodzi, działa kojąco i łagodząco, dodatkowo przyspiesza gojenie mikrourazów i wchłanianie siniaków.

Jak w większości produktu pod oczy, mamy dziubek dzięki któremu aplikacji jest łatwiejsza.


Produkt ma Zelowa konsystencje i neutralny zapach. Bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu na skórze.


Efekt schłodzenia jest bardzo niewielki. Faktycznie okolice pod oczami są dobrze nawilżone, gdy zaaplikuję go wieczorem, rano skóra wygląda naprawdę ładnie, jest miękka i gładka. nadaje się również po makijaż, dobrze wspolpracuje z podkładem jak i koretorem pod oczy. Niestety żel nie działa na sińce pod oczami czy worku, mam z tym niewielki problem, ale nawet w takim stopniu produkt nie zadziałał.


Jest wydajny i mam wrażenie, że długo go nie skończę. Używam go owszem, bo nawilżać nawilża, ale raczej do niego nie wrócę i poszukam czegoś co troszeczkę bardziej zredukuje moje sińce pod oczami.

Udostępnij ten post