Zostałam skuszona czyli mini zakupy z LadyCode by Bell.

  Nie  dałam rady się powstrzymać i właśnie wróciłam do domu z nowościami Bell. Po ostatnich zakupach tintów, które dosyć mocno odbiegały od tych dostępnych w drogerii miałam nic w ramach gazetki nie kupować i tak się starałam, ale mnie trzy skubańce skusiły mówiąc „weź mnie, weź” i jak mogłam im odmówić?


Pierwsza do koszyka wskoczyła mi matująco-wygładzajaca baza pod makijaż. Niby zmatowienia nie potrzebuję, bo mój puder bambusowy Paese jest mistrzem od tego, ale wygładzenie to mi się przyda, oj przyda :)
Dalej skusuiła mnie kremowa pomadka, której kolor przypomina mi pomidory. 
Błyszczyk wzięłam tak w ostatniej chwili, ale taki kolor napewno mi się przyda.

Udostępnij ten post