Mój pierwszy raz z Himalaya Herbas

Tak się stało, że nie mam czy robić zdjęć na bloga, a zapasów nie mam jakiś wybitnych, wiec musicie wybaczyć mi moją niedostępność tutaj. Uwielbiam chomikowć i kin tac wszystko na potęgę, a zdjęć nie mam w zapasie- co za pech, a raczej moja głupota, bo jak miałam czas i aparat to zamiast robić zdjęcia szukałam wymówek żeby tego nie robić.. jednak żeby nie było nudno i żebym nie żaliła się tutaj, bo jak ja zacznę to skończyć nie mogę.

Mam nadzieję, że kosmetyków firmy Himalaya Herbas nie znacie, a jeśli znacie to jest mi bardzo przykro, bo chciałam Was czymś zaskoczyć. Wiec łapka to góry, która już wyniuchała ich produkty i używała? Przyznawać się, bić nie będę :P

Po cichutku od długiego już czasu testowałam sobie peeling, maseczkę i żel do mycia twarzy z tej firmy. Polubiłam się z tymi produktami o nich Wam trochę opowiem.


 Delikatnie złuszczający peeling morelowy do cery wrażliwej.

Głęboko oczyszcza skórę twarzy, pobudzając wzrost nowych komórek. Pozostawia cerę miękką i świeżą. Preparat zawiera ziarna z pestek moreli, które delikatnie ścierają wszelkie zanieczyszczenia, usuwając martwe komórki i zaskórniki. Olej z kiełków pszenicy, który jest bogatym źródłem witaminy E, doskonale nawilża skórę, a ekstrakt z jabłek ją odżywia. 

Tym produktem byłam najbardziej zaciekawiona, bo kiedyś miałam peeling właśnie morelowy i bardzo go lubiłam. Może nie pachnie on morelami, a zasadzie to ma bardzo delikatny zapach dzięki czemu czułe noski nie powinny mieć problemów z nim. 
Na pierwszy rzut oka ma mega drobinki, jest mi naprawdę wiele, ale są dobrze wyważone przez co nie zdzierają z twarzy polowy skóry i nie powodują podrażnienia. Bardzo dobrze oczyszczają skore i wygładzają ją.  Pozostawia skórę miękka, napięto, ale nie jest to uczucie ściągnięcia. Przy regularnym stosowaniu po kilku tygodniach wągrów na nosie mam faktycznie mniej. Uważam go za najlepszy peeling mechaniczny jaki używałam w ostatnich kilku miesiącach. 9,90 zł za 75 ml


Maseczka z miodli indyjskiej do cery trądzikowej. Oczyszcza skórę i zapobiega powstawaniu wyprysków i zaskórników. Odmładza i ujędrnia skórę, przywracając jej naturalny blask. Antybakteryjna maska reguluje wydzielanie sebum, oczyszcza zatkane pory skóry i zapobiega nawrotom zaskórników. Poprawia strukturę skóry, odmładza ją i ujędrnia. 

Miodla indyjska znana ze swoich przeciwbakteryjnych właściwości pomaga pozbyć się trądziku. W połączeniu z kurkumą skutecznie eliminuje bakterie wywołujące trądzik. Ziemia fulerska daje uczucie przyjemnego chłodu i wygładza skórę. 
Czymkolwiek jest ta cała miodla indyjska to jest moim mistrzem i powodem to zachwytów! Ta maseczka to mój drugi kosmetyk z tym czymś w składzie.
Kolor trochę mnie przeraził, bo zaraz przed oczami miałam Shreka, którego nie ukrywam, że kocham od dawien dawana. Maseczka a taki ziołowy zapach co może się nie spodobać, ale mi wszelkie apteczne aromaty bardzo przypadają do gustu. Po nałożeniu na twarz, po kilkunastu minutach produkt zastyga na naszej twarzy, więc wtedy to już faktycznie mogłam mianować się Fioną. Po zmyciu buźka aż piszczy, ale nadal nie ma efektu ściągnięcia. Doskonale wygładza skórę, zmniejsza widoczność niedoskonałości i przyśpiesza ich gojenie. Przez dwa dni po aplikacji buzia jest mnie tłusta, ale nie wysuszona. Przy regularnym stosowaniu skóra mniej mi się przetłuszcza. Kocham, kocha, kocham, cóż więcej mogę powiedzieć… 12,90 zł za 75 ml
Żel do mycia twarzy delikatnie złuszczający. Pozbawiony mydła delikatnie złuszczający żel do codziennego mycia twarzy skutecznie myje skórę i delikatnie usuwa martwe komórki naskórka. 
Unikalna mieszanka ziół w złuszczającym żelu głęboko oczyszcza skórę.

  • Granulki pestek moreli delikatnie złuszczają martwe komórki naskórka i zapobiegają powstawaniu zaskórników. Miodla indyjska (neem) i wyciąg z cytryny głęboko oczyszczają i usuwają nadmiar łoju wytwarzanego przez skórę. Aloes wygładza skórę i utrzymuje naturalny poziom nawilżenia, pozostawiając skórę świeżą, odmłodzoną i promienną.
Przyjemna konsystencja typowa dla tego typu produktów. Drobinki są praktycznie niewyczuwalne przez co efekt złuszczania to za dużo powiedziane. Podoba mi się, ze ten żel ładnie oczyszcza skórę, wygładza ją i mimo to nie daje efektu ściągnięcia. Natomiast nie podoba mi się to, że żel pieni się jak szalony  na twarzy mam bajoro, po rękach mi wszystko cieknie, a wody wszędzie pełno. No i oczy mnie po nim trochę pieką, ale  przeznaczony jest do mycia twarzy, a nie oczu, więc to mój problem, że go tam wpakowałam. Wydajność trzeba mu przyznać, bo używam, używam i używam i końca nie widać… 17,70 zł za 150 ml
Jestem mile zaskoczona tymi produktami. To był mój pierwszy raz z Himalaya Herbas, ale bardzo przyjemny pierwszy raz. Żaden z kosmetyków nie zapchał mnie, nie uczulił ani nie podrażnił. Jedynym ale jaki mam to dostępność, bo kupić te produkty możemy tylko przez Internet, z tego co ja wiem, ale jak się mylę to poprawcie mnie.

Udostępnij ten post