Sleek paleta pomadek w odcieniu Tease

   Uwielbiam produkty do ust i to właśnie na ich rzecz pozbyłam się uzależnienia lakierowego. Zdecydowanie przyjemniej kupuje mi się pięćdziesiątą szminkę niż lakier do paznokci. Do kosmetyków Sleeka jest bardzo pozytywnie nastawiona i nie ukrywam, że tej firmie ufam w ciemno. Dzisiaj opowiem Wam o paletce szminek do ust w odcieniu Tease. Moja paletka pochodzi ze sklepu alledrogeria.



Zacznę od opakowania, które mnie się bardzo podoba, starsza jak większość produktów Sleeka. Ma duże lusterko co również jest plusem.  


Z tego co się orientuję paletki występują w sześciu wariantach kolorystycznych. Ja posiadam Tease. Cena takiej paletki to 34 złote, paletka dostępna jest tutaj.


W paletce są dwie pomadki matowe i dwa błyszczace.


Wszystkie są niesamowicie napigmentowane co mnie osobiście zaskoczyło, bo kolory są bardzo nasycone. Te matowe są troszkę bardziej zbite, a dwa pozostaje bardzo kremowe. Na początku najlepiej delikatnie sprawdzić ich konsystencje, bo można nabrać za dużo- tak jak ja to zrobiłam. 


Pomadki dobrze rozprowadzają się na ustach, nie podkreślają suchych skórek i nie wysuszają ust. Na moich ustach trzymają się około 5 godzin po czym zaczynają się ścierać. 


Poniżej macie kilka zdjęć jak kolory wyglądają na ustach, ale ostrzegam żebyście patrzyły na kolory, a nie kształt moich ust. Podchodziłam do tych zdjęć trzy dni i kolejne próby wychodziły mi gorzej. Jeszcze nie radzę sobie całkowicie z wyrysowaniem kształtu moich ust pędzelkiem, ale uczę się i mam nadzieję, ze za jakiś czas wyjdzie mi to lepiej, dlatego nie przejmujcie się tym, ze moje usta nie maja kształtu. 

 




  Powiem szczerze, ze jestem zachwycona tą paletka i dawno nie byłam tak zadowolona z kosmetyku. Uwielbiam go i polecam każdemu!

Udostępnij ten post