Sleek Garden Of Eden....

    Kiedyś będą na szkolnej wycieczce zajrzałam do Inglota, było to moja pierwsza wizyta w tym sklepie. Pani pracująca tam powiedziała, ze przy moich zielonych oczach zielone cienie są zakazane i absolutnie nie będę wyglądała w takiej kolorystyce dobrze. Stwierdzała wtedy , że wszelkie zielone odcienie powinnam omijać. Z takim przeświadczeniem żyłam przez kilak lat po czym zdecydowałam się nałożyć zielony cień z paletki Sleek Acid i…. I okazał się, że genialnie wyglądał przy moich zielonych oczach. Okazało się, że Pani nie miała racji i od tamtego dnia spokojnie używałam tych zakazanych mi kolorów. Skoro jesteśmy przy Sleeku to mam wam do pokazania najmłodsze dziecko jakim jest paletka Garden of Eden.


Standardowe opakowanie dla palet Sleeka, co mnie akurat bardzo się podoba. Sleek potrafi zrobić dobre, eleganckie ale zarazem proste opakowania bez zbędnych udziwnień.



1. Gates of Eden, ciepły złoty kolor, wpadający już odrobinę w miedź. Ma satynowe wykończenie, jest miękki i bardzo dobrze napigmentowany.

2. Eve's Kiss, brudny róż, podchodzący już pod lekko liliowy kolor. Ma metaliczne wykończenie i jest genialnie napigmentowany.

3. Paradise on Earth, w paletce wyglada na bardzoej fioletowy, ale na oku zdecydowanie bardziej mu do brązu. To najmilsza zagadka tej paletki i bardzo oryginalny cień.

4. Python, ciepły brąz z domieszka fioletu, ma metaliczne wykończenie i dobrą pigmentację.

5. Forbidden, rozbielony brąz z domieszka fioletu, ma w sobie złote drobinki, ale jest strasznie suchy, słabo napigmentowany i bez nałożenia bazy lub nałożenia go na mokro nie ma co się za niego zabierać.

6. Flora, idealny ciepły czekoladowy brąz o matowym wykończeniu i genialnej pigmentacji.

7. Entwined, to brat bliźniak Forbidden, jest nieco bardziej brązowy, ale również matowy, ma w sobie złote drobinki i pigemntaacją niestety nie powala.

8. Adam's Apple, jasny zielony odcień, ma matowe wykończenie, ale pigmentacją niestety również nie grzeszy.
9. Fig, czyi oliwkowa zieleń o satynowym wykończeniu, miękki i dobrze napigmentowany.

10. Evergreen, chłodny odcień zieleni, ma satynowe kończenie i jest dobrze napigmentowany.

11. Fauna, odcień chłodnej, zgniłej zieleni z satynowym wykończeniem.

12.  Tree of Life idealna, butelkowa zieleń z matowym wykończeniem i rewelacyjną pigmentacją.



Nie odkryłam tym Ameryki, ale zauważyłam,  że cienie Sleeka zdecydowanie lepiej nakłada się tym dołączonym aplikatorem niż pędzlem.  



Jestem bardzo zadowolona z tej paletki i nie ukrywam, że tutaj cała gama kolorystyczna przypadła mi do gustu na równi. Paletę możecie kupić w sklepie internetowym Urodomania. Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda w akacji, zapraszam Was na filmik Kat0su gdzie Kasia pokazuje jak wykonań cieniami z garden of eden makijaż dzienny i wieczorowy.

Udostępnij ten post