Paleta cienie BeautyUK


    Pokazywałam Wam w ulubieńcach pewna paletkę z BeautyUK, która szybko stała się moim ulubieńcem i od dobrych dwóch miesięcy codziennie używam tylko jej.  Kilka z Was wyraziło chęć poczytania o niej nieco więcej, dlatego dzisiaj przychodzę do Was z tym postem i od razu uprzedzam, że zdjęć będzie sporo, ale tak dobrze fotografowało mi się tę paletkę, że fotek powstało nawet dwa razy więcej, ale nie chcę Was zanudzać. 


Koszt takiej palety to około 27-30 złotych i z tego co wiem dostępne są już w polskich drogeriach internetowych.



Występuje w trzech wariantach kolorystycznych. Ja posiadam numer 1 czyli Eden.



Paletka wykonana jest z dosyć solidnego plastiku i przyznam się bez bicia, że upadła mi dwa razy, ale na moje szczęście nic, ale to absolutnie nic się jej nie stało.




W palecie mamy osiem satynowych cieni, które są dobrze napigmentowane  i dwa matowe, których pigmanetacja pozostawia wiele do życzenia i potrzebna będzie baza. Podczas aplikacji minimalnie się osypują.







Ja paletki używam razem z bazą pod cienie tej samej firmy, która kosztuje około 17 złotych.



Baza ma delikatnie beżowy kolor, nałożona na powiekę daje lekko mokre, tłuste wykończenie przez co cienie bardzo dobrze się przyczepiają do skóry, większa się ich pigmentacja i trwałość. Jedynie matowe cienie na tej bazie delikatnie się ślizgają i przy ich aplikacji trochę trzeba się namachać pędzelkiem, ponieważ powstają lekkie prześwity i gdzieniegdzie cienia zbierają się. Przy bazie wszystkie cienie stają się bardziej mokre i nie ma problemu z ich osypywaniem się.





Ja jestem zakochana w tej paletce, a już z bazą na moich oczach jestem wstanie wyczarować prawie idealny makijaż dzienny jak i wieczorowy.  To moi zdecydowani ulubieńcy i nie wyobrażam sobie już malowania bez nich.


Udostępnij ten post