Pomadka a olejkiem arganowym Paese


     Nie będę się powtarzać, bo każdy kto czyta mnie regularnie dobrze wie, że pomadki to moja obsesja i to nieuleczalna przez co zaczynam się bać, że może być już tyko gorzej. Moje zbiory powiększają się coraz szybciej, a moja szminkowa chciejlista nie ma końca. Pokazywałam Wam w tamtym tygodniu mój Paesebox w którym znalazłam kolejny już odcień pomadki z olejkiem arganowym. Mam już trzy inne kolorki z których jestem bardzo zadowolona, dlatego kolejny bardzo nie ucieszył...


Odcień jaki tym razem trafił w moje ręce ma numerek 39 i jest to to kolor z tych z gamy delikatnych. Jest to beż przełamany brzoskwinią.


Pomadka ma bardzo kremową konsystencje dzięki czemu nie podkreśla suchych skórek. Miękko sunie po ustach i dobrze się na nich rozprowadza. Nie utrzymuje się jakoś wybitnie, bo po trzech godzinach od nałożenia całkowicie znika z ust, ale przy tym nie wysuszając ich.



Udostępnij ten post