Haul kosmetyczny maja...


      Przychodzę dziś do Was z zakupami ostatnich tygodni. Miałam pokazać Wam to w filmiku, ale vlogerki ze mnie nie będzie. Próbowałam kilka razy, ale nie ma opcji żeby dobrze mi to wyszło. A to jest a ciemno, a to brak ostrości, a to gadam bezsensu, a to wyglądam jak kretynka. Nie będę już próbowałam i poddaje sie. Vlogerka ze mnie żadna i tyle :)

Jednak mam kilka nowości jakie chciałbym Wam pokazać. To jest zbiórka kosmetyków kupionych w różnych odstępach czasowych...

Na promocji -49% w Rossmannie miałam plan kupna pomadek z Wibo, ale już pierwszego dnia nie było tego odcienia na który miałam ochotę. Następne w kolejności było kredki z Astora, ale przy szafie tej firmy tłum był gigantycznym, wiec poszłam tam gdzie nikogo nie było i... i podeszłam do szafy Revlon i... wybrałam sobie dwie kredki do ust w kolorze 005 crush begun oraz 040 rendezvous. 

Później pojawiła się gazetka w Biedronce i tam zdecydowałam się na krem bazę rozświetlająca oraz mój ulubiony podkład Cela nude.

Zdecydowałam się także na zwykły matowy cień Celii i korektor kryjąco-rozświetlający 8w1 z Eveline. 

Z programu nowości Rossmann dorwałam dwa produkty z kolorówki czyli bazę pod makijaż z Max Factor oraz tusz to rzęs Bourjois.

Po namowach Basi z kanału Callmeblondieee kupiłam sobie kredki do ust z Celli, które pokochałam od pierwszego użycia. 

W tym tygodniu dostałam także nowości z Rimmela czyli tusz to rzęs oraz żelowy eyliner. 

Natomiast ze strony Dailybeauty zdecydowałam się na tonik na bazie wody różanej, serum z kwasem hialuronowym oraz puder mineralny.

 I to byłoby na tyle... W sumie myślałam, że wyjdzie więcej, a tu całkiem całkiem dobrze poszło. 

Udostępnij ten post