Romantic na policzkach czyli róż Annabelle minerals


  Nigdy nie byłam jakoś bardzo przekonana do kosmetyków mineralnych  i powiem szczerze, że żałuję. Od jakiegoś czasu powolutku testuje minerały z Annabelle minerals i zaczyna podobać mi się świat tych kosmetyków. O cieniach pisałam Was już tutaj. Dzisiaj natomiast chcę wspomnieć o różu, który bardzo miło mnie zaskoczył.



Zanim przejdę co opowiadania jaki to on jest genialny to wspomnę o opakowaniu, bo tutaj producent spisał się na medal. Sitko jest zrobione najlepiej jak tylko można i dzięki temu nic się nie wysypuje, nie pyli i przy aplikacji nie mamy wszystkiego ubrudzonego produktem, brawo!



Kolor na jaki się zdecydowałam nosi nazwę Romantic i jest to delikatny, matowy chłodny róż. Ktoś kto wymyślała nazwę zrobił to bezbłędnie. To właśnie tak widzę idealne romantyczne policzki. Odcień jest bardzo delikatny i sprawdzi się zarówno na ciepłej jak i chłodnej tonacji skóry.


Bardzo przyjemnie nakłada mi się ten produkt na policzki, nie robi plam i efekt możemy stopniować. Róż bardzo ładnie wygląda na skórze i nie podkreśla niedoskonałości cery. Utrzymuje się na buzi przez cały dzień, nie tracąc intensywnego koloru. Jest to jeden z najlepszych róży jakie miałam, który sprawdzi się u każdego i absolutnie nie da się nim zrobić krzywdy.

Na powyższych zdjęciach mam go nałożonego na podkład również z Annabelle minerals o którym napiszę niebawem. 


  Róż ma pojemność 4 g i wydaje mi się, że do końca życia nie uda mi się go wykończyć, bo jest niesamowicie wydajny. Możecie kupić go na stronie tutaj, a jego cena to 30 zł i powiem szczerze, że jest tego wart! 



Udostępnij ten post