Księżczniczkowe zakupy czyli Choies haul!


     Przychodzę dziś do Was z moimi najnowszymi zdobyczami. Kilka dni temu dotarła do mnie paczka ze sklepu internetowego Choies.Muszę przyznać, że byłam zaskoczona, bo czekałam na nią 11 dni. To moje pierwsze zamówienie tam i na pewno nie ostanie, bo połowa dostępnych tam rzeczy strasznie mi się podoba!




Na pierwszy ogień wybrałam pomadkę, bo akurat kosmetyki dostępne na tej stronie nie są aż tak popularne i moja ciekawość zwyciężyła. Opakowanie tej szminki jest prześliczne! To chyba najładniejsza pomadka jaka mam, a nie mam ich przecież mało. 


Ja skusiłam się na odcień numer 3 czyli typowy neonowy róż. Kolor jest identyczny jak takie biurowe zakreślacze, boski!







Kwiatki na głowę kusiły mnie od dawna, ale sieciówkowe ceny są przerażające, bo nie wyobrażam sobie wydać 60-80 zł na zwykłą opaskę. Dlatego gdy zobaczyłam je na Choies wiedziałam, że muszę je mieć!






Kolejny wariat kolorystyczny dobrałam do pomadki, którą pokazywałam wyżej.







Udostępnij ten post