Skarby syberii i ja...


    Kilka tygodni temu dostałam do przetestowania kilka kosmetyków z internetowego sklepu Skarby syberii. Swoja drogą jest to jeden z najlepiej zaopatrzonych sklepów na jakie ostatnio trafiłam i wybór produktów jest ogromny. 


Love 2me organic regenerująca maska do włosów zniszczonych


Maska ma kremową konsystencję, słodki owocowy zapach. Bardzo dobrze nakłada się ja na włosy. Tak jak zaleca producent pozostawiam ja na 5 minut po czym spłukuję. Włosy po jej zastosowaniu są miękkie, gładkie i zdecydowanie lepiej się rozczesują. Niestety przy codziennym użyciu włosy się przyzwyczajaj, wiec teraz używam jej 2 razy w tygodniu i jestem zadowolona z efektów. 



Organic shop maska do twarzy algi i błoto z morza martwego

Maseczka ma kremową konsystencje, jej zapach bardzo mnie zaskoczył, bo nie jest typowy dla produktów z algami i błotem, ten jest bardzo przyjemny. Używam jej codziennie rano przed makijażem i w tej roli sprawdza się doskonale. Twarz jest odświeżona, pory zwężone, buzia delikatnie zmatowiona i wygładzona. Maska nie zatyka porów i moja buzia zdecydowanie polubiła się z nią.



Organic shop peelingi kawowy do twarzy

Peeling ma bardzo sztuczny zapach, mnie jako kawoholiczkę bardzo niemiło zaskoczył, bo najzwyczajniej nie jest to świeży kawowy zapach. Ma dosyć dużo drobnych drobinek, które niestety nie peelinguja skóry. Jest to raczej krem peelingujacy niż scrub. Do zwykłej codziennej pielęgnacji będzie całkiem dobry, bo nie podrażni, ale ja zdecydowanie bardziej wolę mocniejsze peeling do twarzy. 



Udostępnij ten post