Jesienny niezbędnik...


    Zaledwie od kilkunastu godzin jest z nami jesień, a ja już mam masę pomysłów na posty, a co dziwne i na makijaże. Dzisiejszy dzień spędziłam z aparatem i obfociłam wszystko co się tylko dało, a teraz czeka mnie najprzyjemniejsza czynność czyli obróbka w Photoshopie. Teraz przychodzę do Was z moim niezbędnikiem jesiennym czyli tym co musi być ze mną w najbliższych miesiącach.

Zapachem, który pokochałam w zeszłym roku i bez którego nie wyobrażam sobie chłodniejszych dni jest Katy Perry Killer Queen

Usta to mój ulubiony akcent zarówno latem jak i jesienią. W chłodniejszym okresie stawiam na ciemne pomadki, ale nie rezygnuję z mocnych neonowych odcieni.


Na paznokciach goszczą również ciemne kolory czyli granaty, czerń, ale i czerwień. Jesienią uwielbiam matowe paznokcie.


Jesienią skupiam się również na mocnym nawilżeniu skóry szczególnie dłoni i stóp, ale także ust bo z nimi mam często ogromny problem.



















Udostępnij ten post