Sleek lip4 palette Siren czyli co jesienią pojawia się na moich ustach...


   Jakiś czas temu pokazywałam Wam paletkę szminek ze Sleeka, która ogromnie mnie zaskoczyła i z tego co wiem kilka z Was po moim wpisie skusiła się na nią, co bardzo mnie cieszy. Niedawno w moje ręce wpadła kolejna paletka szminek która rozkochała mnie w sobie jeszcze bardziej.


Opakowanie Sleeka są już chyba każdemu znane. Mnie osobiście bardzo się podobają.


Tym razem mowa o paletce Siren. Widywałam ją dosyć często na zagranicznym youtubie, ale nie spodziewałam się, że w rzeczywistości będzie aż tak piękna!



Desire me to piękna kremowa czerwień, która idealnie rozprowadza się na ustach.
Love me oraz kiss me to satynowe pomadki, które równie dobrze aplikują się.
Miss me to matowa pomadka, która ma bardziej zbitą konsystencję i troszkę trzeba się przy niej namachać.


Wszystkie pomadki mają niesamowitą pigmentację, ale wklepane delikatnie idealnie sprawdzą się także u osób, które nie lubią mocnego efektu na ustach.


Są trwałe, bardzo trwałe, a ta różowa czyli  love me delikatnie wżera się w usta, dzięki czemu nawet po wielu godzinach pozostawia delikatny kolor. 


Jestem totalnie zakochana w tej paletce. Możecie kupić ją w sklepie internetowym Alledrogeria.

Udostępnij ten post