Tydzień w zdjęciach...


  Pamiętacie jeszcze moje zdjęciowe podsumowania tygodnia? Od kilku tygodni planowałam z nimi powrócić, ale nie wychodziło mi.  Poniedziałek zawzięłam się i nie ma opcji dziś przychodzę z małym podsumowaniem.


Poniedziałek trzeba rozpocząć od... oczywiście od kawy i makijażu!

Nie może zabraknąć także pysznego śniadania czyli moja mieszanka Mixit.

Podczas robienia zdjęć na balkonie, bo tylko tam było światło miałam małego pomocnika :)

Czas na malowanie... aż wyszedł Bambi! Oj chyba mogłabym zostać jelonkiem do końca życia

Jednak żeby nie było tak uroczo jest i moja wersja groźniejsza...

Cudowna przesyłeczka L`occitane...oj jak to pachnie! Będzie mały konkurs, chcecie?

Moje dziurawe ręce, oj dziurawe!

Guseppe mmm obłędnie pyszne!


[*]W sobotę po południu odeszła Hope. Od wczoraj nie wiem co powiedzieć ... " Hope to symbol tego, kim jesteśmy i co robimy. To świadectwo , jak okrutni i bezwzględni są ludzie, dla których była tylko rzeczą, bez imienia i bez szans na cokolwiek." Od kiedy pierwszy raz zobaczyłam wpis o Niej na facebooku Stowarzyszenia trzymałam za tą Mała Kochana Dziewczynkę kciuki. Nie miała szans, ale mimo to dzielnie walczyła. Przez ostatnich kilka dni ciągle śledziałam co z Nią, bo niestety jej stan się pogarszał. Nie udało się... :( Była taka malutka, dopiero uczyła się życia, tak bardzo chciała żyć, ale.. Mimo, że nigdy nie poznałam Hope osobiście to od pierwszej chwili gdy o Niej dowiedziałam stała mi się bardzo bliska i już tak potwornie tęsknie..  


Udostępnij ten post