Sleek vintage romance paletka na jesień...


    Jakiś czas temu w jesiennych nowościach pokazywałam Wam przesyłkę ze sklepu internetowego AlledrogeriaTe osoby, które są ze mną od dłuższego czasu wiedzą, że cienie Sleeka są moimi ulubieńcami i bardzo często po nie sięgam. W jesień zdecydowałam się na paletkę Vintage romance, którą widziałyście już na blogu.Kolory są iście jesienne.





Pierwszy rządek to zdecydowanie mój ulubiony. Cienie są miękkie, dobrze napigmentowane i bardzo ładnie blendują się z innymi. Zauważyłam, że lepiej nakłada mi się je palcem niż pędzlem. Wtedy nie osypują się, są bardzo inetensywne i jakby lepiej przyczepiają się na powiece.




Drugi rządek to fiolety do których się przekonują i bardzo fajnie wyglądają z moimi zielonymi oczami. Są również dobrze napigmrentowane.

Jestem bardzo zadowolona z tej paletki i w najbliższym czasie postaram się coś nią dla was zmalować. 


































Udostępnij ten post