niedziela, 28 grudnia 2014

Orzechowa rozpusta czyli orzechowy krem do ciała Lambre...


  Produkty do ciała to mój niezbędnik jeśli chodzi o zimowa porę. Nie wyobrażam sobie wieczoru bez posmarowania czymś skóry. Akurat zima nie mam problemu z systematycznym używaniem balsamu i cały dzień czekam na moment smarowania. Jakiś czas temu tutaj pisałam o masełku do ciała Ambre body z firmy Lambre. Wtedy totalnie się zakochałam. Jakiś czas temu w moje ręce wpadł krem do ciała o zapachu orzechów laskowych. To, ze wszelkie orzechy jeść uwielbiam większość z Was dobrze wie. Strasznie spodobało mi się opakowanie tego produktu, bo niby jest proste, ale ma w sobie to coś.


Konsystencja jest bardzo kremowa przez co krem świetnie rozprowadza się na skórze...ale najważniejszy jest tutaj zapach i to właśnie on zrobił na mnie największe wrażenie. Krem pachnie niczym Kinder bueno, słodko, przyjemnie i orzechowo. Nie miałam chyba aż tak smacznego produktu do ciała.


Bardzo dobrze nawilża, nawet bardzo suchą skórę. Zaraz po posmarowaniu pozostawia na skórze śliską, ale nie lepką powłokę. Jest to takie natychmiastowe nawilżenie. Zapach utrzymuje się przez wiele godzin. Jak posmaruję się wieczorem rano budzę się pachnąca orzechami. Ten produkt to ostatnio mój ulubieniec, bardzo dobrze nawilża, pięknie pachnie i jest wydajny, 

Dostępny tutaj.
Udostępnij ten wpis

12 komentarzy :

Magdalena pisze...

Ktoś już polecał to masełko i chyba muszę zamówić, bo kocham orzechy!

Anonimowy pisze...

Jakie ładne zdjęcia <3

Anna_Antonina pisze...

Zdjecia są mega! ja też bardzo lubię orzechy i pewnie spodobałby mi się ten kremi, ale dostałam amber na święta, wiec najpierw tego spróbuję :)

Kosmetyczna Obsesja pisze...

Smarowałabym :D!

Magdalena Pasek pisze...

Kusi kusi <3

Kasia pisze...

Bardzo ciekawy wpis ;) Dużo się z niego nowego dowiedziałam. A widziałaś może kiedyś taką kosmetyczkę ? Link do Kosmetyczki Zastanawiam się nad nią bo wydaje się pojemna i funkcjonalna ;)

Pozytywna28 pisze...

Wygląda interesująco, a jeszcze piszesz, że fajnie działa to już kusi na maksa :D Musze szybko wykorzystać moje zapasy "maziedł" :D

Kasia Szewczyk pisze...

Kusi mnie to masełko od jakiegoś czasu ;]

kanwuje czytam testuję pisze...

już opakowanie chce się zjeść :)

robaszekk pisze...

Średnio lubię zapach orzechów, ale może ten przypadłby mi do gustu :)

*Nataleczka* pisze...

Ciekawi mnie zapach :)

Una pisze...

Świetną sesję zdjęciową mu zrobiłaś!

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.