Pachący tydzień z... Pink Hibiscus


  Powoli chyba powinnam przestawiać się na bardziej zimowe zapachy wosków. Takie cięższe, bardzo intensywne... Muszę poszukać czegoś z mocną cynamonową lub waniliową nutą. Odkopałam wosk Pink Hibiscus i nie mogłam się powstrzymać żeby nie sprawdzić czym on właściwie pachnie, bo sama nazwa hibiskus nie mówi mi zupełnie nic.
 




Wosk bardzo szybko daje zapach, bo zaledwie po kilku sekundach od odpalenia kominka zaczyna się coś dziać. Jest to intensywny, ale dosyć świeży zapach. Typowo kwiatowy, ale początkowo delikatnie gorzkawy, a po dłuższym paleniu zdecydowanie słodki.

Mimo moich obaw, bo nie przepadam za typowymi kwiatowymi zapachami ten mi się spodobał. Wydaje mi się idealnym połączeniem kwiatów, słodyczy, ale i lekkiej goryczy. 


Udostępnij ten post